27 lipca 2017

Zapowiedzi, czyli co czytamy w sierpniu 2017 roku



Hej Kochani! W sierpniu mamy kilka bardzo ciekawych premier, ciekawi na co będziemy czekać?
02.08.2017


Mia Sheridan - Bez uczuć


Nowa powieść autorki bestsellera "Bez słów"

Nieszczęśliwa miłość do Lydii odebrała Broganowi wszystko. Ciężko zraniony staje się wyrachowany i skupia się na swoim biznesie i na zemście. Bo miłość wcale nie jest cierpliwa ani łaskawa. 
Życie Lydii wyglądało kiedyś zupełnie inaczej – była bogata, bezpieczna i kochana. Teraz fortuna się od niej odwróciła. Rodzinna firma znalazła się na skraju bankructwa, lecz Lydia zrobi wszytko, by ją uratować. Gdy na jaw stopniowo wychodzą tajemnice jej bliskich, dziewczyna odkrywa, że niebezpieczeństwo może grozić także jej. Nie przypuszcza jednak, że największy cios padnie z najmniej spodziewanej strony...  Czy w sercach Lydii i Brogana na nowo zakwitnie miłość, chociaż wybrali życie bez uczuć?





Jojo Moyes - We wspólnym rytmie
Wydawnictwo Między Słowami


Nowa powieść autorki bestsellerowych "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś". 
Dobry jeździec wie, że ma tylko jedną szansę, aby zaskarbić sobie szacunek konia. Wie też, że przez jeden wybuch gniewu może na zawsze stracić jego zaufanie. Konia można bowiem skrzywdzić tylko raz. Potem latami odbudowuje się zerwaną relację. Z ludźmi bywa podobnie...  Świat Natashy rozsypał się wraz z odejściem męża. Gniew i zraniona duma popchnęły ją do zrobienia rzeczy, których potem żałowała. Gdy człowiek traci kogoś bliskiego, nie zawsze zachowuje się rozsądnie. Natasha zamknęła się w swojej samotności, postawiła na niezależność i karierę. Kiedy decyduje się pomóc spotkanej w podejrzanych okolicznościach Sarze, nie przypuszcza, że ta "dziewczynka znikąd" odkryje przed nią życie na nowo.  Co się stanie, gdy Natasha zaryzykuje wszystko dla dziewczynki, której nawet nie zna i nie rozumie? Czego można się nauczyć od osoby, która kocha bardziej konie niż ludzi? We wspólnym rytmie to opowieść o kobiecie, która nie dopuszcza do siebie myśli, że mogłaby znów być kochana, i o dziewczynie, która jest gotowa kłamać i kraść dla kogoś, kogo kocha.  Miłość istnieje w tym, co się robi, w małych i dużych gestach. To, że się o niej nie mówi, nie oznacza, że jej nie ma.



Marta Radomska - Maraton do szczęścia
Wydawnictwo Czwarta Strona




Co mają wspólnego rybki akwariowe, niesforny, gustujący w pożeraniu ubrań amstaff, tajemniczy dręczyciel i pocięte opony? Tu nie ma mowy o przypadku! Aleksandrze przyjdzie stawić czoła niecodziennym sytuacjom, które sprawią, że zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach codzienność zacznie przypominać kryminalny film z romansem w tle. Choć już wielokrotnie zawiodła się na związkach, lekceważy ostrzeżenia Dariusza przed zbyt bliską znajomością z jego bratem, Łukaszem, mieszkającym w kraju zaledwie od kilku tygodni. Tylko czy oni na pewno są braćmi? Jak wielki chaos w pozornie uporządkowanym życiu trzydziestoletniej instruktorki fitness wprowadzi pojawienie się tajemniczego mężczyzny? Ta powieść ma świetnie skrojoną fabułę, wartką akcję, tajemnice i rodzinne sekrety, ale też trochę humoru i… dreszczyk grozy!
Do szczęścia, gotowi, START!


09.08.2017

Abbi Glines - Uwiedź mnie
Wydawnictwo Pascal



Jason nie chce żyć w cieniu swojego brata, Jaxa, gwiazdy rocka. Ucieka więc do Sea Breeze w Alabamie, by zerwać z dotychczasowym życiem i znaleźć zasłużony odpoczynek. Jednak spotkanie niegrzecznej dziewczyny, znanej w okolicy ze swoich kontrowersyjnych zachowań, nie było w jego planach... 
Jako nowa para w Alabamie cieszą się namiętną zabawą, zapominając o dotychczasowych problemach. Do czasu, gdy Jason przekonuje się, że Jax nie jest jedyną osobą, która potrafi zniszczyć mu życie.












11.08.2017

Vi Keeland -MMA Fighter. Przebaczenie
Wydawnictwo Kobiece




Przystojny fighter MMA, Jax Knight, jest żywym dowodem na to, że bycie publicznie rycerskim i kulturalnym mężczyzną nie oznacza bycia szarmanckim w łóżku. Ma o tym się przekonać Lily St. Claire – właścicielka sieci klubów MMA.
















16.08.2017

Cinda Williams Chima - Starcie królestw. Zaklinacz ognia
Wydawnictwo Moondrive



Pierwszy tom nowej serii "Starcie królestw". 

Chłopiec sięgnął do swojego amuletu, jak robił kilkanaście razy dziennie, i poczuł charakterystyczny przepływ energii. Czarownicy stale emanowali magiczną energią. Amulety gromadziły tę moc, aż uzbierało się jej tyle, że można ją było wykorzystać. Bez amuletu magia rozpraszała się i marnowała. Trwa wojna między królestwami Arden i Fellsmarch. Władca Ardenu Gerard nie cofnie się przed niczym, żeby zapanować nad całym kontynentem – nawet przed zniewoleniem czarodziejów. Na jego drodze staje jednak dwoje ludzi, których uczucia zranił za bardzo. Adrian, syn Wielkiego Maga i królowej Fellsmarchu, marzy o tym, by zostać magicznym uzdrowicielem. Gdy jego ojciec ginie w zasadzce wroga, poprzysięga zemstę i doskonali znajomość trucizn. Jenna ma na karku tajemnicze znamię, a jej serce bije w rytm płomieni. Przez lata zmuszana była do pracy w kopalniach miasta Delphi. Przyłącza się do walki, gdy żołnierze Ardenu zabijają jej przyjaciół. Wspólny cel splata losy Adriana i Jenny na ardeńskim dworze. Aby pokonać Gerarda, będą musieli odnaleźć się w świecie, gdzie nie ma prostego podziału na dobrych i złych, wśród ryzykownych sojuszy i pałacowych intryg. Równie niebezpieczna okaże się prawda o ich przeznaczeniu. . .




Kathryn Ormsbee - Milion odsłon Tash
Wydawnictwo Moondrive



Natasha, zwana Tash, to prawdziwa fangirl. Uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty. 
Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie "Anny Kareniny" Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy "Nieszczęśliwe rodziny". Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów... Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy. Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy? Oto utrzymana w duchu "Fangirl" oraz "Girl Online" opowieść o internetowej sławie, vlogowaniu i życiu, które zna każdy nastolatek. "Milion odsłon Tash" to powieść wypełniona humorem i celnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dorastania, którą pokochasz od pierwszej strony i będzie to miłość z wzajemnością.




17.08.2017

Eve Jagger - Sexy Bastard. Hard
Wydawnictwo Kobiece



Pierwszy tom seksownej serii o niepokornych mężczyznach autorstwa rozchwytywanej Eve Jagger. 

Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem. Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna liczy na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi. Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego podejrzane interesy. Wkrótce rodzi się między nimi obezwładniające pożądanie, które może mieć niebezpieczne konsekwencje dla obydwojga. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.




K. Bromberg - Driven. Down Shift. Bez hamulców
Wydawnictwo EditioRed



Miłość nie zawsze przychodzi od pierwszego wejrzenia. Nie zawsze jest słodka i delikatna. Czasem przypomina wielki wybuch, gdy zderzają się dwie rozgrzane do czerwoności gwiazdy. Getty Caster chce w końcu ułożyć sobie życie. Zamieszkać w domku w sennej miejscowości PineRidge i zagoić rany. Mężczyźni w jej życiu przysporzyli jej tylko bólu. Ucieka przed przeszłością. Zander Donavan za kierownicą samochodu wyścigowego jest w swoim żywiole. Ale nagle musi wycofać się z branży, jeśli tak naprawdę chce coś osiągnąć. Z dala od swojego ojca. Ucieka przed prawdą. Silni, zadziorni, odważni, zranieni. Uciekają przed swoimi demonami. Żadne z nich nie spodziewa się, że przez przypadek będzie skazane na wspólne mieszkanie w cichej chatce z nieznajomym. Żadnemu nie jest to na rękę, ale ani Getty, ani Zander nie chce spasować i się wyprowadzić... Niespodziewane spotkanie zmieni ich życie na zawsze. Walka zmieni się we wzajemne przyciąganie, a przyciąganie... w coś znacznie więcej. Jednak żadne z nich nie chce się poddać sile namiętności, każde wciska maksymalnie gaz, doprowadzając do kolizji. Czy niespodziewane zauroczenie pozwoli im pokonać przeszłość i zbudować wspólną przyszłość? Czy z wielkiego wybuchu może narodzić się miłość?



Layla Wheldon - Miłosny układ
Wydawnictwo EditioRed



Livia Innocenti jest zawodową tancerką. Razem z zespołem robi show podczas koncertów i teledysków największych gwiazd muzyki. James Sheridan jest topowym piosenkarzem, bożyszczem fanek i ulubieńcem portali plotkarskich. Spotykają się w Rzymie w czasie wspólnego tournée po Europie. Livia szybko przekonuje się, że woda sodowa uderzyła młodemu celebrycie do głowy. Nikt jej tak nie wkurza na próbach, jak arogancki i egoistyczny James. Na dodatek choreografia przewiduje kilka utworów w ich wykonaniu w duecie. Początkowo nie potrafią się dogadać i nawzajem się ignorują, jednak serca nie da się oszukać, nie na dłuższą metę. Czy będzie to szczęśliwy układ? Jakie role przyjdzie im wspólnie zatańczyć w tej historii? Podążanie za głosem serca nie zawsze jest takie proste, jak się wydaje, i nie zawsze słuszne. Czasem kierowanie się rozumem jest najlepszą drogą, bo miłość, zamiast uszczęśliwiać, potrafi sprawiać ból. Zatrać się w historii pełnej pasji, pożądania, zwrotów akcji i gorących rytmów.



Arwen Elys Dayton - Poszukiwaczka. Podróżniczka
Wydawnictwo Uroboros



Quin Kincaid jest Poszukiwaczką. To wielki honor i tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ale to, czego się dowiedziała w noc swojej Przysięgi, zmieniło jej świat na zawsze. Życie Quin zostało bowiem zbudowane na oszustwie. Tradycja Poszukiwaczy okazała się nie tyle szlachetna, ile brutalna i bezwzględna. Ojciec dziewczyny jest mordercą. Jej wuj – kłamcą. Jej matka – ofiarą. A chłopiec, którego kiedyś kochała, pogrążył się w zemście, mając na swojej liście także jej rodzinę. Jednak Quin nie jest sama. Shinobu, jej najlepszy przyjaciel i ukochany, to teraz jedyna osoba, której może zaufać. Jedyna osoba, która chce poznać prawdę o Poszukiwaczach równie rozpaczliwie jak Quin. Ale im głębiej będą grzebać w przeszłości, tym mroczniejsza będzie ich teraźniejszość. Wśród zaginionych dawno temu rodzin Poszukiwaczy i niebezpiecznych sojuszów czai się bowiem coś o wiele groźniejszego: złowrogi plan rozpoczęty wiele pokoleń temu, zdolny unicestwić tradycje Poszukiwaczy na zawsze. Przeszłość jest blisko. I zamierza zniszczyć wszystkich.





22.08.2017


Hanna Greń - Polowanie na Pliszkę. Światełko w tunelu
Wydawnictwo Replika




Po ostatnich tragicznych wydarzeniach związanych z Kornelią, Gerard jest przekonany, że bezpowrotnie utracił to, co było dla niego najważniejsze. Teraz rzuca na szalę całą swoją zawodową przyszłość, żeby udowodnić, że podejrzewana przez policję kobieta jest niewinna.
















23.08.2017


Eileen Curtright - Spalone mosty
Wydawnictwo Marginesy



W małym miasteczku nic się nie ukryje. Komuś takiemu jak Rebecca może to przysporzyć sporo kłopotów. Ward w amerykańskim stanie Nebraska, rodzinne miasto Rebekki Meer, jest małe ‒ tak małe, że nawet po mocno zakrapianym babskim wieczorze Rebecca nie może przemknąć do domu, nie wpadając po drodze na trzech znajomych. Nadszarpnięta reputacja jest jednak jej najmniejszym zmartwieniem. Lekarz kierujący kliniką leczenia bezpłodności, w której Rebecca pracuje, najwyraźniej postradał zmysły, a jego szalone wybryki mogą oznaczać koniec ich przedsiębiorstwa. Jej były chłopak, odnoszący aktualnie gigantyczne sukcesy, zjechał z powrotem do rodzinnego miasta i jakimś cudem został nauczycielem jej uczęszczającego do piątej klasy syna, który teraz zadaje niezręczne pytania o zakończenie ich związku. Rebecca nie potrafi poprowadzić nawet dorocznej szkolnej zbiórki żywności, nie pakując się w podejrzane układy z przestępcami. Przenikliwa komedia Eileen Curtright pokazuje, jak daleko może się posunąć zestresowana samotna matka, by zasłużyć na miano „perfekcyjnej”. Spalone mosty to błyskotliwe i prześmieszne ujęcie nowoczesnego rodzicielstwa. Eileen Curtwright jest bardzo utalentowaną i zjadliwie dowcipną obserwatorką współczesnego życia; stworzone przez nią postaci budzą sympatię i bawią do łez.




Troszkę się tych premier uzbierało! Dajcie znać, na które książki czekacie! :) 

25 lipca 2017

A. Meredith Walters - Wróć za mną || Recenzja

Data wydania: 5.07.2017
Wydawnictwo YA!



Kontynuacja bestselleru "Twoim śladem".

Aubrey Duncan zawiodła się na miłości. Co powinna teraz zrobić? Posłuchać serca, które ją zdradziło, czy serca, które podpowiada jej by po prostu odpuścić? Uzależnienie prawie pokonało i zniszczyło Maxxa Demelo. Zrujnowało jego życie i jedyną rzecz, na której naprawdę mu zależało – związek z ukochaną dziewczyną. Pragnął zasłużyć na związek z Aubrey Duncan, nawet jeśli musiałby podjąć się niemożliwego. Dlatego zgłosił się na odwyk. Aubrey straciła wszystko ponieważ poszła za głosem serca. Obiecała, że tym razem będzie myśleć przede wszystkim o sobie, zadba o siebie z dala od Maxxa i jego demonów. Lecz gdy tylko zacznie działać, Maxx skończy odwyk i pojawi się w życiu Aubrey, chcąc jej udowodnić, jak bardzo siebie potrzebują. Chaos wedrze się w ich życie ze zdwojoną siłą. Nieważne jak bardzo złamane – serce nie daje o sobie zapomnieć…


Przeciwności losu są najpierwszą drogą ku prawdzie. 

Aubrey jest załamana. Maxx ją złamał, zniszczył życie, które dla siebie planowała. Przepełnia ją smutek i żal, poczucie winy zjada ją od środka niczym pasożyt żerujący na jej słabości. Przyjaciele wspierają ją, próbują poskładać ją do kupy. Maxx ponownie pojawia się w jej życiu, a ona nie wie, co ma zrobić. Pójść za głosem serca czy rozumu? Zrobić to, co powinna i czego oczekują inni, czy podążyć za pragnieniami? Kiedy się w kimś zakochujemy, oddajemy mu nasze serce i nigdy więcej nie należy ono do nas i choćbyśmy starali się nie wiadomo jak mocno, ono nigdy nie przestanie wyrywać się do ukochanej osoby. Podobno złamane serce kocha najmocniej, czego Aubrey doświadczy na własnej skórze. Maxx doświadcza wszystkich brutalnych doświadczeń podczas odwyku — jednak stara się przetrwać, by udowodnić Aubrey, że jest w stanie zmienić się na lepsze i zasłużyć na jej miłość. Czy miłość do Aubrey okaże się silniejsza od miłości do małej, białej tabletki? Jak myślicie, czy Maxx wygra z uzależnieniem?

Ranisz moją duszę. Rzucam się od rozpaczy do nadziei.

Z niecierpliwością oczekiwałam tej książki, zakończenie Twoim śladem pozostawiło mnie w zawieszeniu, którego nie mogłam wytrzymać. W pierwszym tomie autorka poświęciła dużo uwagi samemu problemowi uzależnienia, opisy tego, z czym zmaga się osoba uzależniona, jak bardzo dotyka to bliskich — wszystko było dopracowane z wielką starannością. Mam wrażenie, że ta sprawa w Wróć za mną zeszła na dalszy plan, oczywiście ten wątek nadal jest bardzo istotny, jednak nie poruszył mnie w takim samym stopniu co w pierwszej części. Bohaterowie przechodzą ogromną metamorfozę i nie mam tu na myśli tylko Maxxa, także Aubrey powoli stawia czoła swoim demonom. Za kreację bohaterów autorce należą się wyrazy uznania, bo rzadko można spotkać w książkach dwoje tak poplątanych emocjonalnie ludzi, którzy walczą, dzień po dniu, o siebie, przyszłość i o miłość. Rozdziały z perspektywy Maxxa były bardziej emocjonalne, czytając je, z jednej strony mocno mu kibicowałam, a z drugiej obawiałam się jakich wyborów dokona. Strona po stronie, rozdział po rozdziale miałam większą nadzieję, że Aubrey i Maxx znajdą sposób na pozbieranie się i dostaną swoje szczęśliwe zakończenie. Autorka przez książkę prowadzi nas prostym językiem, takim, jakiego sami używamy każdego dnia, a sposób, w jaki rozplanowała akcję, sprawia, że od książki nie można się oderwać.

Wróć za mną to książka skomplikowana, naładowana różnymi emocjami, które wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie. Historia Aubrey i Maxxa pokazuje, jak specyficzne są relacje u ludzi uzależnionych i ich bliskich. Autorka przekazuje czytelnikom rady, które mogą okazać się pomocne dla osób w sytuacji zbliżonej do tej, w której znaleźli się bohaterowie. Seria Twisted Love na pewno na długo zostanie w mojej pamięci. Gorąco polecam!


Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Foksal. 

24 lipca 2017

Wywiad z Moniką Jagodzińską




Monika Jagodzińska — Dziewczyna z małej miejscowości z dużymi marzeniami i chęciami ich realizacji. Jej powieść ''Cykl'' można zaliczyć do gatunku fantastyki, choć najodpowiedniej byłoby określić ją przestrzenią rozważań filozofii metafizycznej.












Na początek opowiedz, proszę coś o sobie.

Wbrew pozorom, jedno z trudniejszych pytań. Cóż mogę powiedzieć o sobie? Jestem tegoroczną maturzystką ( i wcale nie po humanie tyko bio-chemie i w tym kierunku idę też jeśli chodzi o sferę zawodową) z, jak to określiła moja germanistka, dwiema osobowościami (; Nie można mnie opisać jednym słowem ani wpasować w żaden konkretny schemat i też można się po mnie spodziewać wszystkiego. Lubię zaskakiwać. Mam tysiące pomysłów, lecz na tym się nie kończy, realizuję powoli to, co sobie postanowię. Myślę, że jestem dość ambitna i nie rezygnuję łatwo. Czasem wymaga to sporo czasu, ale się nie poddaję. Jak typowy, zodiakalny Byk - jestem uparta. Zawsze staram się dać z siebie wszystko i przykładać, zwłaszcza, gdy mi zależy. A zależy mi często i mocno. 
Jestem też bardzo wrażliwa i emocjonalna. Przejmuję się tym, co się dzieję wokoło mnie. Często za bardzo. Czuję za mocno. Myślę za dużo. Z drugiej jednak strony pomaga mi to w pisaniu. Łatwiej mi wczuć się w postać i pisać o uczuciach.  Staram się też mieć w sobie dużo nadziei i wiary, zwłaszcza, kiedy spotykam na swojej drodze jakąś przeszkodę, lub gdy wędrówka życiową ścieżką staje się nagle zbyt trudna. Trzymam się słów Eda Sheeran'a : 

“Everything will be okay in the end. If it's not okay, then it's not the end.” 
(Na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest, to nie koniec)

Jakie mam kontakty z ludźmi? Kiedyś się bałam, obecnie wiem, że warto być otwartym na ludzi. Może i nie zawsze o wszystkim mówię, nie wszystko wszyscy muszą wiedzieć, to jednak nie jestem już zamknięta na poznawanie nowych osób.  I jeszcze jedna z ważniejszych moich cech - gdy tylko mogę pomóc innym, przedkładam to ponad to, czym właśnie się zajmuję. Zwykle nie odmawiam, gdy ktoś mnie poprosi o cokolwiek, o ile tylko jestem w stanie to spełnić oczywiście.


Jak na tak młodą dziewczynę stworzyłaś powieść bardzo smutną, trudną i dojrzałą. Co cię zainspirowało do napisania ''Cyklu''?

Dobre pytanie, tyle że nie jestem pewna, czy będę potrafiła znaleźć na nie odpowiedz. Cała książka wypłynęła tak po prostu ze mnie. Pisałam o uczuciach, emocjach, owszem wybierałam sytuacje smutne i niejednokrotnie ciężkie, bo w takiej tematyce się czuję. Świat pełen jest tego typu historii. Chciałam poprzez nie zwrócić uwagę ludzi i skłonić do refleksji. Dać nadzieję na lepsze jutro, ale też i zmotywować ludzi do patrzenia wokół siebie a nie tylko przed siebie. Co mnie zainspirowało? Hmmm... Nie było bezpośredniego bodźca. Myślę, że złożyło się na to wszystko, co mnie otaczało i co było we mnie. 


Dlaczego wybrałaś akurat tematykę metafizyczną?

Ogólnie rzecz biorąc, jestem wielką fanką wszystkiego, co fantastyczne, metafizyczne, tajemnicze, trochę romantyczna dusza. Pisząc "Cykl" posłużyłam się aniołami, bo one najczęściej są kojarzone z opieką i pomocą człowiekowi, gdy ten traci już siły, by walczyć na tym ziemskim świecie. Tak naprawdę może to być każda inna siła, która trzyma nas, byśmy nie upadli. Dla mnie jest to bardzo ciekawe i interesujące, ponieważ jest niepoznane i niepewne. Wykracza poza nasz rozum. 


Na twojej stronie na Facebooku zobaczyłam cytat Horacego — Non omnis moriar. Co on dla ciebie oznacza?

Non omnis moriar. Nie wszystek umrę. 

Ludzkie życie jest strasznie kruche i trwa tak naprawdę chwilę. Do tego czas płynie jak szalony. Jedni się rodzą, inni umierają. Albo na zawsze albo tylko fizycznie, bo pamiętają o nich najbliżsi. I tu właśnie spełniają się słowa Horacego. Poprzez pisanie chcę pozostawić cząstkę siebie, nie tylko w sercach mojej rodziny czy przyjaciół. Chcę coś przekazać światu. Pewnie milion osób nie zwróci na to uwagi, ale jeśli wśród tego miliona znajdzie się chociażby jedna, do życia której moja twórczość coś wniesie, będzie to miało dla mnie duże znaczenie.


Jak i w jakich okolicznościach podjęłaś decyzję o wydaniu ''Cyklu''?

Już od maleńkości miałam pociąg do pisania. Zawsze chciałam wydać książę. Miałam też kilka poważniejszych prób, które niestety kończyły się niepowodzeniem. Z perspektywy czasu wiem, że nie byłam emocjonalnie gotowa, żeby utrzymać tworzony przez siebie świat. Byłam zwyczajnie za młoda. Doszło do tego, że zrezygnowałam z tego pomysłu całkowicie. Nie umiem pisać i koniec. Dopiero polonistka w liceum zachęciła mnie do wzięcia udziału w konkursie na opowiadanie. Do dzisiaj nie wiem, po czym to stwierdziła, ale powiedziała mi, że wyglądam jej na osobę, która pisze. Na początku sceptycznie podeszłam do sprawy, lecz jednak spróbowałam. Bardzo spodobał jej sie mój styl. Zaczęłam pisać opowiadania. Moja mama zasugerowała, że kiedyś można pomyśleć o tomiku i go wydać. W tym momencie wróciłam do pomysłu o wydaniu książki. Potem wpadł mi pomysł na "Cykl", który od początku do końca realizowałam z myślą o ujawnieniu go światu. 


Proces wydawniczy nie należy do najłatwiejszych. Jak to wyglądało u ciebie? Co cię najbardziej zaskoczyło, a co rozczarowało?

Nawiązałam współpracę z wydawnictwem Psychoskok. Bardzo mnie zaskoczyło, że odpowiedz na maila otrzymałam od razu następnego dnia, gdzie wcześniej czytałam, że generalnie za odpowiedzią od wydawnictwa trzeba niekiedy czekać miesiącami. Osoby w wydawnictwie okazały się być niezwykle miłe i pomocne. Na początku wydałam tylko e-booka, potem powstała wersja papierowa książki i nie mówię, gdy dowiedziałam się, że muszę czekać za nią pięć miesięcy, trochę mnie to zasmuciło, sądziłam, że cały proces zajmie trochę mniej czasu. Dzisiaj wiem, że było warto.


Masz w planach kolejną książkę? Jeśli tak to czy zdradzisz, o czym będzie?

Tak długo jak będę mieć wenę i pomysł, ludzie będą mogli wziąć do ręki moje książki. "Cykl" jest moim debiutem na którym nie chcę poprzestać. Czytelnicy przyjęli go, moim zdaniem, bardzo dobrze, więc może jednak coś z mojego pisania będzie haha 😉
A tak poważnie, owszem kolejna książka jest w planach. Powiem więcej, już jestem w trakcie tworzenia. Nie mniej jednak będzie trzeba na nią poczekać do przyszłego roku. Informację będą się pojawiać na mojej stronie autorskiej na Facebook'u.
O czym będzie? O tym czytelnicy dowiedzą się później...


Jak się czułaś, gdy pierwszy raz trzymałaś w rękach swoją książkę?

Nie mogłam się doczekać tego momentu. Gdy wreszcie paczka doszła, rozpakowałam ją i wzięłam do rąk moje "dziecko" czułam ogromną dumę i szczęście. Udało mi się spełnić swoje marzenie. Sama sobie udowodniłam, że warto walczyć o to, czego się pragnie i warto obudzić drzemiący w nas potencjał. Do dzisiaj się tak czuję.


Co lubisz robić w wolnym czasie? Jakie masz hobby?

W wolnym czasie lubię uczyć się języków obcych (szlifuje angielski, uczę się obecnie rosyjskiego, w przyszłości na pewno coś jeszcze dojdzie), jeżdżę rowerem, czytam, piszę, zajmuję się muzyką, która jest dla mnie jak tlen, spotykam z innymi, załatwiam różne sprawy, udzielam korepetycji, czasami oglądam filmy. Nie lubię nic nie robić. Chociaż nie powiem, zdarzają się dni, gdzie po prostu nic mi się nie chce, wtedy się regeneruję i odpoczywam.


Zdradzisz, jakie jest twoje największe marzenie?

Ciężko wybrać jedno. Jest wiele rzeczy o których marzę, które chciałabym spełnić. Zauważyłam, że stopniowo zamieniają się one w plan, który realizuję. Nie jestem w stanie wskazać największego marzenia, wszystkie są dla mnie ważne. Jeśli chodzi o pisanie to chciałabym, oprócz oczywiście przyjęcia moich książek przez opinię publiczną, doczekać ekranizacji mojej pozycji. Jest dużo miejsc, które chciałabym odwiedzić. Tyle rzeczy, które chciałabym spróbować. 

Myślę jednak, że najważniejsze jest dla mnie by się spełniać, by lubić to co się robi i żyć z bliskimi sobie ludźmi. Szczęśliwe życie, które daje mi satysfakcję - o tym marzę. 


Od wydania książki minął prawie rok. Czy teraz byś w niej coś zmieniła, udoskonaliła?

Nie nie i jeszcze raz nie!!! "Cykl" jest dla mnie od początku do końca taki, jaki miał być. Nie wprowadziłabym w nim żadnych zmian. Szczerze mówiąc, nawet o tym nie pomyślałam. Jest on dla mnie sprawą zamkniętą, jeśli chodzi o poprawki, czy kontynuację, o co też jestem pytana. 
Jest to mój debiut, który ma dla mnie bardzo duże znaczenie. Stworzyłam go i oddałam ludziom. Umywam ręce od wszelkich zmian w nim. 



Dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Życzę ci samych sukcesów.

22 lipca 2017

Pamiętnik ze starej szafy - konkurs patronacki



Hej Kochani! Dziś przychodzę do was z konkursem, w którym możecie wygrać egzemplarz książki ''Pamiętnik ze starej szafy''. 


Aby wziąć udział w konkursie należy:

* Zostać publicznym obserwatorem bloga
* W komentarzu odpowiedzieć na pytanie konkursowe

Będzie mi bardzo miło jeśli polubicie moją stronę na Facebooku i dacie znać znajomym o konkursie. 


Pytanie konkursowe:

Jakie jest Twoje najzabawniejsze wspomnienie z młodości/dzieciństwa?



REGULAMIN:

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: My fairy book world.
2. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Videograf
3. Aby wziąć udział w konkursie należy spełnić warunki wymienione powyżej.
4. Konkurs trwa od 22 lipca 2017 roku do 29 lipca 2017 do godz. 23.59
5. Zwycięzcą zostanie osoba, której odpowiedź najbardziej mi się spodoba.
6. Nagrodą jest jeden egzemplarz książki ''Pamiętnik ze starej szafy''.
7. Konkurs skierowany do osób posiadających adres korespondencyjny w Polsce.
8. Na kontakt mailowy od zwycięzcy czekam 3 dni. Po upływie tego czasu - nagroda przepada. 
9. Za wysyłkę książki odpowiada sponsor.

21 lipca 2017

Jill Santopolo - Światło, które utraciliśmy

Data wydania: 5.07.2017
Wydawnictwo Otwarte


Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?



Zamach terrorystyczny na Word Trace Center miał wpływ na życie wielu osób. Ci, którzy zginęli, pozostawili swoich bliskich w żałobie, jednak miało to wpływ także na ludzi, którzy nie byli bezpośrednio związani ze zmarłymi. Wielu ludzi właśnie po upadku wież dowiedziało się, co chcą robić w życiu. Lucy i Gabe'a poznajemy w dniu zamachu na WTC, patrząc na wydarzenia, które miały miejsce tak blisko nich, odkrywają, co w życiu jest ważne, zaczynają rozumieć, że życie należy przeżyć tak, jak tego pragniemy, bez oglądania się na innych. Ich losy nie są proste, w końcu życie nigdy takie nie jest, jednak ich historia daje nam bardzo ważną lekcję. Jaką? Przeczytajcie sami.

Jill Santopolo zdecydowała się na formę listu/pamiętnika, którego narratorką jest Lucy. Zwraca się ona w swojej opowieści bezpośrednio do Gabe'a, opisując wszystko co spotkało ją od momentu ich spotkania. Taka forma ma swoje plusy i minusy, jednak dzięki prostemu językowi czytało się ją szybko i przyjemnie. Postacie Lucy i Gabe'a są jednocześnie różne i tak bardzo do siebie podobne. Z jednej strony mamy Lucy - silną, zdeterminowaną kobietę, która jest gotowa oddać wszystko dla Gabe'a, wszystko poza swoim największym marzeniem. Z drugiej strony jest Gabe - piękny i wrażliwy mężczyzna, który zagarnia dla siebie całą uwagę, pochłania wszystkich wokół, tak samo jak Lucy pragnie zrealizować swoje marzenia. Będąc razem żyją intensywnie, celebrując chwile, jakby już wtedy przeczuwali, że to wszystko się wydarzy.

''(...) czuję się, jakbyś była moją gwiazdą, moim słońcem. 
Twoje światło, twoja siła przyciągania... 
Nie potrafię wyrazić, ile dla mnie znaczysz.
- Nazwałabym nas podwójną gwiazdą (...) 
orbitujemy wokół siebie.''

Nie będę wspominać o drobnych niedociągnięciach tej książki, bo one naprawdę nie mają wpływu na jej odbiór. Czytając ''Światło, które utraciliśmy'' bardzo zżyłam się z bohaterami, zastanawiałam się co ja zrobiłabym na ich miejscu. Każdy człowiek, którego spotkamy, może mieć znaczący wpływ na nasze życie. To samo ze zdarzeniami, których jesteśmy świadkami, jedne bardziej, inne mniej wpływają na to, jaką drogą podążymy w życiu. Lubię myśleć, że nasze losy nie są z góry zaplanowane przez siłę wyższą, że każdy nasz wybór, każda osoba, z jaką się zwiążemy, ma wpływ na to, co wydarzy się w naszym życiu. Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest z miłością? Czy na świecie jest tylko jedna, jedyna osoba nam przeznaczona? Ten/ta jedyny/a dzięki któremu nasze życie stanie się lepsze? Taka osoba, do której serce będzie się wyrywać niezależnie od tego, co się wydarzy? Czy przysługuje nam limit na miłość? Czy możemy w życiu doświadczyć tylko jednej miłości tak silnej, porywającej i nieskończonej?


''The world we knew
Won't come back
The time we've lost
Can't get back
The life we had
Won't be ours again''




''Światło, które utraciliśmy'' to książka, którą naprawdę przeżyłam. Miałam wrażenie, że towarzysze bohaterom podczas wszystkich wydarzeń, że jestem świadkiem ich wzlotów i upadków. Pomimo niedociągnięć jest to wspaniała powieść o miłości, przeznaczeniu i życiu. Jill Santopolo zafundowała mi wzruszającą podróż pokazującą prawdę o uczuciach, których doświadczamy w życiu. Decydując się na lekturę tej książki, nie zapomnijcie o chusteczkach, mi były potrzebne...

Bardzo gorąco polecam tę książkę!


Czasami miłość to za mało.....



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

19 lipca 2017

Cynthia Hand & Jodi Meadows & Brodi Ashton - Moja Lady Jane

Data wydania: 19.07.2017
Wydawnictwo SQN


Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opowieść fantasy osadzona w tradycji ustanowionej przez Narzeczoną dla księcia Williama Goldmana, której bohaterami są król niespecjalnie garnący się do królowania, jeszcze mniej garnąca się królowa i szlachetny rumak, a która nie grzeszy przesadnie nabożnym szacunkiem dla źródeł historycznych. Bo czasem nawet historii trzeba nieco pomóc.
Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.

(...) wciąż nie brakowało w Anglii takich, 
którzy uważali, że dobry zmieniak to martwy zmieniak.

Wyobraźcie sobie, że są ludzie, którzy potrafią zmienić się w zwierzęta. Jakim zwierzakiem chcielibyście być? Ja chyba chciałabym być tygrysem. Dobra, wyobraziliście sobie to? To teraz przenieśmy się do Anglii za panowania Tudorów, król Henryk na oczach poddanych zmienił się w lwa, pożarł błazna, powrócił do ludzkiej postaci i wydał rozporządzenie dające Zmiennokształtnym takie same prawa jak Nieskalanym. Po śmierci króla Henryka panowanie objął Edward, który odgrywa ważną rolę w historii Jane. Lady Jane Grey najchętniej spędzałaby czas z nosem w książkach ani myśli o zamążpójściu, niestety na jej drodze staje decyzja Edwarda i pewien koń. Chcecie się dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi? Przeczytajcie książkę!!!

Nie macie pojęcia jak ciężko opisać tę książkę, chyba nigdy jeszcze nie spotkałam się z tak śmieszną powieścią. Ale spróbujmy — zaczynamy od fabuły. Jak już wspomniałam, autorki oparły swoją książkę na prawdziwej historii Lady Jane Grey, są trzy główne fakty łączące historię z tą książką — wiek Jane, jej dziewięciodniowy okres panowania oraz utrata korony. Pozostałą część historii autorki ułożyły według ich własnego pomysłu. Zazwyczaj, gdy czytam książki stworzone przez kilku autorów, zauważam, które fragmenty napisane zostały przez jednego autora, a które przez drugiego. Czytając Moją Lady Jane, miałam wrażenie, że książka ta wyszła spod pióra jednego autora — wszystko jest niesamowicie spójne, nie widać różnic w tekście czy kreacji bohaterów. Autorki zdecydowały się na narrację trzecioosobową i podzieliły ją na trzech głównych bohaterów, więc całą historię poznajemy z perspektywy Edwarda, Jane i Gifforda (którego od teraz będę nazywać po prostu G.). Teraz skupmy się na tych właśnie bohaterach. Zacznijmy od Edwarda, którego poznajemy, gdy już jedną nogą jest w grobie, rozważa sens swojego życia, marzy o pocałunku, a na mocy ostatniego swojego dekretu decyduje, by koronę dostała Jane, a nie jedna z jego sióstr. Jest przykładem dziecka, które musiało zbyt szybko dorosnąć i nie zasmakowało w rozrywkach typowych dla jego rówieśników. Jane to moja ulubienica. Szesnastoletnia dziewczyna o ogniście rudych włosach, lubiąca książki bardziej niż ludzi. Nie myślicie sobie, że przez to jest cicha jak myszka. Nie, Jane Grey to dziewczyna, która głośno i wyraźnie mówi o tym, co myśli, nie pozwala innym wpływać na swoje decyzje, jest bardzo dojrzała jak na swój wiek. Przyszła pora na G... Cierpi on na pewną przypadłość, otóż wszystkie dnie spędza jako... koń. G. Jest Zmiennokształtnym, nie panuje jednak nad przemianami i codziennie wraz ze wschodem słońca zmienia się w konia, a ludzką postać odzyskuje, dopiero kiedy słońce już zajdzie. G. jest bardzo skomplikowaną postacią, dlatego nic więcej o nim nie napiszę. Jest jednak jedna rzecz, która łączy te trzy postaci — sarkastyczne poczucie humoru, książka jest nim dosłownie przepełniona. Autorki bardzo sprawnie poprowadziły akcję, przeplatając wydarzenia, które stały się udziałem każdego z bohaterów. Ale to, co wyróżnia tę książkę spośród innych to jej humor. Spokojnie mogę powiedzieć, że cała ta książka jest jednym wielkim zbiorem żartów, sarkastycznego poczucia humoru i śmiesznych wpadek.

Bardzo się cieszę, że dzięki Wydawnictwu SQN mogłam poznać tą cudowną, fantastyczną powieść! Prawdziwa historia Jane Grey nie należała do przyjemnych, a autorki opowiedziały jej historię na nowo, w swój własny sposób, mieszając fakty historyczne z fikcją literacką. Ta książka powinna być zalecana przez lekarzy jako lek na zły nastrój i depresję. Czytając, nie można się nie śmiać, nie zalecam spożywania napojów i jedzenia w trakcie czytania. Moja Lady Jane to książka, która ma w sobie wszystko, co zapewni super rozrywkę na letni dzień/wieczór. Jest intryga, podstępna walka o władzę, zaaranżowane małżeństwo, ludzie zmieniający się w zwierzęta i masa dobrego humoru. Bardzo gorąco polecam!!!

Premiera Mojej Lady Jane już dzisiaj, więc galopujcie do księgarni po swój egzemplarz!


Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu SQN. 

18 lipca 2017

Anna Bellon - Nie zapomnij mnie

Data wydania: 19.07.2017
Wydawnictwo OMGBooks


The Last Regret są na szczycie: wyprzedana trasa koncertowa, nominacje do Grammy, uwielbienie fanów, świetna zabawa z paczką najlepszych przyjaciół.
Ale Ollie nie jest tak naprawdę szczęśliwy: ma apartament, którego nie może nazwać domem i dziewczynę, która nie jest jego wielką miłością. Bo Ollie nie zapomniał o Ninie, pierwszej i jedynej, którą naprawdę kochał. Którą chciał mieć w sercu na zawsze. I która zniknęła z jego życia.
Aż do dziś...
Dlaczego Nina odeszła bez słowa? Czy kiedykolwiek kochała Olivera? I dlaczego skrywana przez nią tajemnica nieodwracalnie zmieni życie Olliego?



The Last Regret chyba nie muszę wam przedstawiać? 
Nie zapomnij mnie to drugi tom serii o paczce przyjaciół, tworzących zespół TLR, tym razem Anna Bellon przybliża nam historię Olliego. 



Dla członków zespołu muzyka jest ucieczką od problemów i rzeczywistości, TLR stał się spełnieniem ich marzeń a ich piosenki sposobem na wyrzucenie z siebie emocji i uczuć. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, ze Ollie jest szczęśliwy, jednak kiedy zostaje sam, w apartamencie, który nie przypomina domu, jego prawdziwe uczucia dochodzą do głosu. Jest nieszczęśliwy. Wcale mu się nie dziwię, bo jak człowiek może być szczęśliwy, gdy żyje bez serca? Jego miłością była Nina, to jej oddał serce, a ona odeszła, zostawiając go bez słowa wyjaśnienia...


Po przeczytaniu Uratuj mnie miałam ochotę złapać za kolejną książkę o zespole The Last Regret, jednak musiałam poczekać prawie rok na Nie zapomnij mnie. Ollie to chłopak, którego trudno nie polubić, stały w uczuciach, lojalny wobec przyjaciół, charyzmatyczny, pomimo całego bagażu doświadczeń nie stał się zgorzkniały. Ollie i Nina wychowywali się w domu dziecka, walka o przetrwanie nie była im obca, czuli się inni od pozostałych wychowanków, jednak zawsze mieli siebie i swoją miłość. Ollie dostał od losu szansę — nowy dom i rodziców, jednak nigdy nie zapomniał o Ninie, ciągle się widywali, a uczucie nie osłabło ani na moment. Jednak coś poszło nie tak, Nina zniknęła, nie wyjaśniając dlaczego. Nina to dziewczyna skomplikowana, dość szybko rozwiązałam zagadkę jej zniknięcia, ale nie przeszkadzało mi to w czerpaniu radości z ich historii. Wydawać by się mogło, że pięć lat to kupa czasu, uczucia mogą się zmienić, jednak czas pokazał, że ich miłość przetrwała tę próbę, tylko czy to uczucie wystarczy? W książkach Anny Bellon ważna jest muzyka i emocje, jakie ona wywołuje. Choć autorka oparła historię na utartych i sprawdzonych schematach to ma ona swój urok i czyta się ją z wielką przyjemnością. Bardzo spodobało mi się to, że autorka nie zapomniała o Mai i Kylerze i w Nie zapomnij mnie możemy poznać ich dalsze losy. Jednak jednej rzeczy mi brakło - szczegółów z transy i koncertów zespołu. Z jednej strony rozumiem dlaczego autorka nie poświęciła temu większej uwagi, głównym wątkiem jest relacja Ollie — Nina, jednak naprawdę chciałabym więcej szczegółów z życia The Last Regret. Anna Bellon posługuje się prostym i współczesnym językiem, dzięki czemu z łatwością trafi ona w gusta młodszych czytelników. Fajne, choć przewidywalne rozwinięcie akcji, zabawne dialogi, przekomarzania się członków zespołu — wszystko to, tworzy książkę, która wciąga i wypuszcza dopiero po przeczytaniu ostatniego zdania.

Historia Olliego i Niny nie jest prosta, nie da się jej opisać jednym utworem, to cały album emocji i uczuć. Anna Bellon w swojej książce opisuje uczucie dwójki skrzywdzonych, młodych ludzi, czytając książkę, towarzyszymy im w ich drodze, jesteśmy świadkami wzlotów i upadków, spełnienia marzeń i poświęcenia dla ukochanej osoby. Nie zapomnij mnie jest jednak przede wszystkim historią o prawdziwej przyjaźni, stałej i niezmiennej niezależnie od okoliczności. Kto chciałby dołączyć do zespołu The Last Regret? Jeśli macie ochotę na przyjemną książkę z wyjątkowym klimatem, to polecam wam Nie zapomnij mnie.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję OMGBooks.