27 czerwca 2016

Lisa De Jong - Kiedy pada deszcz


Data wydania: 22.06.2016
Wydawnictwo Filia




Odkąd sięgam pamięcią, Beau Bennett był moim najlepszym przyjacielem. Kochałam się w nim, zanim wszystko się zawaliło. Teraz chłopak chce ode mnie czegoś więcej, ale nie jestem w stanie mu tego dać. Wszystko się zmieniło. Chciałabym móc powiedzieć mu dlaczego, ale nie potrafię.

Nie wiedziałam, jak bardzo go potrzebuję, póki nie wyjechał na studia, a ja zostałam kompletnie sama. 

Pewnego dnia do miasta zawitał Asher Hunt. 

Chłopak z ciemnymi, urzekającymi oczyma i zarozumiałym uśmieszkiem tchnął życie w to, co ze mnie pozostało. Pomógł mi zapomnieć o bólu, który więził mnie już od tak dawna. 

Byłam zraniona. 

Zostałam ocalona. 

Odzyskałam nadzieję. 

Tamtej nocy myślałam, że to koniec mojej historii, jednak teraz wiem, że był to jej nowy początek. 

Przynajmniej dopóki pewien sekret nie wywrócił mojego świata do góry nogami… 

Ponownie. 




Nie byłam przygotowana na taki huragan emocji. Od pierwszych stron autorka rzuca nas w wir wydarzeń i pokazuje, w jaki okrutny sposób jedna sytuacja odbiera niewinność i radość młodziutkiej Kate. Kate mimo tej okrutnej sytuacji ma szczęście, ma przy swoim boku najlepszego przyjaciela, Beau, który nie pozwala jej się odtrącić i mimo jej protestów, dalej ją wspiera. Oboje kończą liceum, a Kate decyduje zostać w rodzinnym mieście, ale namawia przyjaciela, by ten normalnie poszedł na studia, doświadczał nowych rzeczy i poznawał nowych ludzi. Kiedy Beau wyjeżdża, Kate czuje się samotna jak nigdy wcześniej, po raz pierwszy, od kiedy się poznali, nie będą blisko siebie. Los ma jednak dla dziewczyny niespodziankę. Nagle w miasteczku i w jej życiu pojawia się Asher, chłopak, który skrywa jakiś bolesny sekret i podobnie jak Kate nie chce o tym rozmawiać. Jednak oboje są sobie potrzebni. Asher krok po kroku, cegła po cegle, rozbiera mur obronny, który Kate wzniosła wokół swego serca. Chłopak staje się dla niej najlepszym terapeutą i przyjacielem, jest jej pokrewną duszą. Dlatego, gdy największa tajemnica Ashera wychodzi na jaw, Kate wie, że jej życie nigdy nie będzie takie samo. 



Autorka pięknie pokazała, że potrzebujemy innych w naszym życiu. Kate przez większą część życia potrzebowała wsparcia Beau. Jednak by poradzić sobie z traumatyczną przeszłością, potrzebowała kogoś, kto nie znał starej Kate, potrzebowała Ashera. 


''Myśl o mnie, kiedy pada deszcz. 
Będę Twoim parasolem. 
Będę ochroną przed burzą, 
kiedy życie staje się nieznośne. 
Nie pozwól, by deszcz Cię zmył. 
Raczej daj mu podlać swoje nowe życie.'' 



Jednak nie tylko Kate potrzebowała Ashera. On równie mocno potrzebował jej w swoim życiu. W przepiękny sposób pokazał Kate, jak bardzo mu na niej zależy, każdym gestem i słowem i przepiękną piosenką zespołu Lifehouse ''Everything''. Kiedy czytałam ten fragment, to w mojej głowie brzmiała ta piosenka w wykonaniu mojego ulubionego zespołu. Wrzucam linka, koniecznie posłuchajcie. 




Ta książka to podróż poprzez różne emocje, zaczynając od bólu i cierpienia, poprzez smutek i gniew aż w końcu poprzez radość, szczęście i miłość. Przepięknie napisana historia miłości, przyjaźni i pokrewieństwa dusz. 


''Uświadomiłam sobie również, 
że istnieje różnica między 
braterstwem dusz i prawdziwą miłością. 
Patrząc pobieżnie, wydają się 
być podobne, jednak gdy 
głębiej się przyjrzeć, 
różnią się od siebie.'' 




To kolejna książka, zaraz po ''Promyczku'', do której wydawnictwo powinno dołączać paczkę chusteczek i tabliczkę czekolady. Gwarantuje, że po lekturze już nigdy nie spojrzycie na deszcz tak samo. Gwarantuje, że pokochacie historię Kate, Beau i Ashera. Gwarantuje, że ta książka złamie wam serce, ale i da nadzieję na lepsze jutro, na cudowną miłość i najlepszą przyjaźń. Na koniec, gwarantuje, że nie zapomnicie tej książki i tych emocji. Na szczęście ''Kiedy pada deszcz'' to pierwsza część cyklu ''Rain'' i mam nadzieję, że już wkrótce Wydawnictwo Filia zaskoczy nas kolejną piękną i wzruszającą książką Lisy De Jong. 



20 czerwca 2016

Sandi Lynn- Podróż do miłości

Dziś zapraszam na przedpremierową recenzję książki Lynn Sandi ''Podróż do miłości''.



Data wydania: 23.06.2016
Wydawnictwo Amber



Czasami miłość zaskakuje samą siebie…

Emerson James – piękna, żywiołowa i buntownicza. Wciąż jest w drodze, wciąż szuka swego miejsca, wciąż ucieka od strasznych wspomnień.


Alex Parker – miliarder i pracoholik. Jest arogancki, seksowny jak grzech i chce mieć wszystko pod kontrolą.


Co ich łączy? Chyba tylko to, że przeciwieństwa się przyciągają…


Emerson: Nigdy nie zatrzymuj się w jednym miejscu zbyt długo. To było moje motto, odkąd wyjechałam. Nie mogłam zostać po tej tragedii, która odebrała mi rodzinę. Nie miałam już nikogo. I nie chciałam więcej nikogo mieć. Po co? Żeby znów przeżywać ból straty?


Alex: Była najpiękniejszą kobietą, jaką spotkałem. Ale była też irytująca, pyskata i kompletnie nieodpowiedzialna. Spotykałem się z zupełnie innymi dziewczynami. Miałem wszystko i byłem zadowolony z życia. A przynajmniej tak mi się wydawało, dopóki nie zjawiła się Emerson. Ale ona zamierzała wyjechać, a ja musiałem zrobić wszystko, by ją zatrzymać. Nie myślałem, że znów ją zranię…




      Piękna ona, przystojny on- w dodatku każde z nich jest samotne. Oboje wiodą puste życie, przepełnione niezobowiązującymi spotkaniami, oboje uciekają przed problemami, choć każde na swój sposób. Emerson ucieka od życia, podróżując i nie zatrzymując się nigdzie na dłużej. Alex odpycha swoje problemy, spędzając całe dnie w swoim biurze. Ona żywiołowa i pyskata, on poważny i spokojny, chyba już bardziej się nie mogą od siebie różnić, ale czy aby na pewno? Kiedy opowiadają sobie o przeżyciach z przeszłości, okazuje się, że są do siebie podobni bardziej, niż ktokolwiek mógł przewidzieć. Czy pomogą sobie w pokonaniu demonów przeszłości? Czy będą w stanie zaufać, pokochać i powierzyć swoją przyszłość w ręce tej drugiej osoby? Tego Wam nie zdradzę, ale obiecuję, że tak jak w pozostałych książkach Sandi Lynn, nie zabraknie wam emocji.



     Uwielbiam książki Sandi Lynn, ich lekkość, pomimo trudnych tematów, niepokornych, przystojnych mężczyzn i pięknych i inteligentnych kobiet. Wszystkie jej książki są dla mnie współczesnymi bajkami dla młodych kobiet. Każda dziewczyna chociaż raz w swoim życiu chciała zostać księżniczką. W ''Podróży do miłości'' Emerson jest księżniczką, która przeżyła w swoim życiu okropną tragedię, która naznaczyła ją na zawsze. Alex jest jej księciem na białym koniu, choć początkowo raczej był żabą, która pod wpływem Emerson przemieniła się w księcia. Ale wracając, Alex jest księciem i jak w każdej bajce, książę dba o swoją księżniczkę, pomaga jej zmierzyć się ze swoimi problemami, wspiera w trudnych momentach, po prostu przy niej jest. Wbrew wszystkim przeciwnością losu, wbrew problemom, pomimo trudnej przeszłości.



      ''Podróż do miłości'' to książka, którą warto przeczytać. Nie wniesie nic wielkiego do waszego życia, nie zmieni waszego światopoglądu, ale spędzicie z nią miły czas, na chwilę zapomnicie o swoich problemach i dacie się porwać historii Emerson i Alexa. To kolejna książka tej autorki, która trafia na listę książek, do których kiedyś z przyjemnością wrócę.

      Książki Sandi Lynn są według mnie lekkimi, choć nie prostymi, współczesnymi bajkami. To bajki, które każda z nas powinna poznać, bo w każdej bajce znajduje się ziarenko prawdy, i kto wie, być może kiedyś i nam przydarzy się taka historia.

Za możliwość przedpremierowego przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu Amber

17 czerwca 2016

Zapowiedź: ''Jak powietrze'' Agata Czykierda-Grabowska




Kochani, bardzo miło mi ogłosić, że wraz z kilkoma innymi blogerami, zostałam Ambasadorką książki ''Jak powietrze''. Premiera już za miesiąc, który będzie obfitował w przedpremierowe recenzje, konkursy, w których będziecie mogli wygrać książkę oraz kody rabatowe, do wykorzystania na stronie Znak. Zapraszam Was do przeczytania kilku informacji o książce. 





Autor: Agata Czykierda-Grabowska
Tytuł: ''Jak powietrze''
Wydawnictwo: Znak
Książka będzie częścią serii wydawniczej OMGbooks
Data premiery: 20.07.2016


Pierwsza polska powieść New Adult!!




Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość.

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.

Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.

Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze. Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać? Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości? Czy da się żyć bez powietrza?


Książkę można zamawiać już na stronie Empiku (wystarczy kliknąć). 




14 czerwca 2016

Agata Przybyłek - Bez ciebie


Data wydania: 18.05.2016
Wydawnictwo Czwarta Strona



                   Czy można pokochać po raz drugi, gdy nie jest się w stanie zaufać?
W kamienicy syna Lucy znajduje jego pobitą żonę. Orientuje się, że to mąż zgotował Katarzynie piekło. Pod wpływem impulsu Lucy decyduje się pomóc synowej. Razem z młodym lekarzem, Alanem, zabierają dziewczynę do Toronto, gdzie przechodzi długą rekonwalescencję i powoli staje na nogi. Katarzyna zaczyna nowe życie, a między nią a lekarzem rodzi się nić porozumienia. Właśnie wtedy widmo jej bolesnej przeszłości dotkliwie daje o sobie znać…
Wzruszająca opowieść o tym, że czasem najlepsze, co można zrobić dla drugiej osoby, to pozwolić jej odejść.




         Pierwsza rzecz, okładka kompletnie nieadekwatna do treści, jest ładna, ale kojarzy mi się z delikatnym romansem, a nie z tak dojrzałą i trudną powieścią, jaką jest ''Bez Ciebie''. 

    Autorka pomimo młodego wieku podjęła decyzję o napisaniu książki, której głównym elementem jest przemoc domowa, nieszczęśliwe małżeństwo i poszukiwanie własnej tożsamości. Pomimo tej trudnej tematyki, książkę czyta się niesamowicie szybko, dzięki doskonale wykreowanym bohaterom i bogatemu, ale prostemu językowi. Pani Agata pokazała nam, jak łatwo jest dać się zmylić pozorom, jak łatwo jest nie zauważać prawdziwych problemów ludzi wokół nas. Postać Katarzyny idealnie obrazuje kobietę będącą ofiarą przemocy domowej, sposób, w jaki usprawiedliwia swojego męża, w jaki dostosowała się i podporządkowała jego woli, jak boi się przeciwstawić się i walczyć o swoje życie. Rany, te fizyczne zagoją się szybko, krzywda wyrządzona w psychice zmienia człowieka na zawsze. Czy po tych tragicznych przeżyciach, młoda kobieta będzie potrafiła zaufać mężczyźnie i zakochać się na nowo?


      ''Bez Ciebie'' to powieść bardzo emocjonalna, bolesna i dojrzała, o której bardzo trudno zapomnieć. Osobiście jestem nią zachwycona. Kategorycznie nie zgadzam się z zakończeniem książki, przez które dalej tkwię w zaprzeczeniu, bo przecież tak nie mogło się to wszystko zakończyć. Jak już pisałam pani Agacie, liczę na dalsze losy bohaterów.

      Gorąco polecam wam lekturę tej powieści i proszę, nie sugerujcie się okładką, bo ta książka za całą pewnością was zaskoczy.



     Książkę wygrałam w konkursie, więc za możliwość jej przeczytania dziękuję Książka zamiast kwiatka    Wydawnictwu Czwarta Strona oraz oczywiście pani Agacie Przybyłek. 

13 czerwca 2016

A.G. Riddle - Gen Atlantydzki


Data wydania: 13.04.2016
Wydawnictwo Jaguar


„Gen Atlantydzki” to pierwsza część trylogii „Zagadka pochodzenia”. Powieść sprzedała się w ilości ponad miliona egzemplarzy, przetłumaczona została na 20 języków, a wkrótce zostanie zekranizowana.
Największa tajemnica wszechczasów… HISTORIA pochodzenia człowieka zostanie ujawniona. 70.000 lat temu ludzkość niemal wymarła. Przeżyliśmy, ale nikt nie wie jak.
Aż do teraz. Odliczanie do następnego etapu ewolucji człowieka właśnie się rozpoczyna. Tym razem ludzkość może tego nie przetrwać…
PONAD MILION SPRZEDANYCH EGZEMPLARZY!




NIESAMOWITA KSIĄŻKA!! 

Na tym mogłabym zakończyć, bo więcej pisać nie trzeba.

Autor od samego początku rzuca nas w wir akcji, która rozwija się w zawrotnym tempie. W pierwszej części książki dostajemy tylko strzępki informacji, których nie potrafimy ułożyć w całość. W drugiej części otrzymujemy coraz więcej danych i wszystko wskakuje na swoje miejsce niczym puzzle.
Wyprawy badawcze, eksperymenty na ludziach i zwierzętach i zamachy terrorystyczne to tylko główne wątki w książce. Autor zabiera nas w podróż, u której końca być może, będziemy umieć odpowiedzieć sobie na pytanie, skąd tak naprawdę wzięli się ludzie i w jaki sposób przeżyli do dnia dzisiejszego.

''Gen Atlantydzki'' to powieść, którą gorąco polecam. Wątki historyczne, legendy i czysta fantazja przeplatają się ze sobą, tworząc spójną całość. Dynamiczna akcja i bardzo dobrze wykreowani bohaterowie to gwarancja mile spędzonego czasu, a zakończenie książki sprawi, że każdy będzie chciał sięgnąć po drugą część serii.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuje wydawnictwu Jaguar

11 czerwca 2016

Remigiusz Mróz - Ekspozycja, Przewieszenie, Trawers

Takiej recenzji jeszcze nie było na moim blogu. Zapraszam do przeczytania recenzji wszystkich części trylogii z komisarzem Forstem. 





Data wydania: 12,08,2015
Wydawnictwo Filia


Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy.
Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów.

Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.


Ekspozycja – w żargonie wspinaczkowym jest to widok z formacji górskiej jak np. grań, komin, ściana skalna czy półka na szeroką i wolną przestrzeń. (źródło: Wikipedia)


          To moje trzecie spotkanie z twórczością pana Mroza. Po przeczytaniu ''Kasacji'', byłam tak zaciekawiona tym nowym autorem na polskim rynku wydawniczym, że zaczęłam szukać innych jego książek. Po małych poszukiwaniach w googlach i facebooku przeżyłam niemały szok. Tak dobra książka wyszła spod pióra młodego pisarza! Ale wracając do ''Ekspozycji'' z informacji znalezionych w sieci dowiedziałam się, że w niedużych odstępach czasu mają ukazać się pozostałe części serii, więc stwierdziłam, że z przeczytaniem ''Ekspozycji'' poczekam do czasu ukazania się ostatniej części. Wszyscy, którzy mnie znają, czy to osobiście, czy też z sieci, wiedzą że książki, zwłaszcza dobre książki, czytam w zawrotnym tempie. W tak zwanym, międzyczasie , przeczytałam ''Wieżę milczenia'' ,tym którzy jeszcze nie znają tej książki, gorąco polecam!
           Akcja rozpoczyna się na szczycie Giewontu, gdzie na krzyżu stojącym na szczycie znaleziono zwłoki mężczyzny. Nasz główny bohater, komisarz Forst (ja i tak za każdym razem czytałam Frost, nawiązując do nazwiska autora) irytujący i nieprzestrzegający zasad policjant, który pomimo trudnego charakteru jest mistrzem w swoim fachu. W skutek kilku zrządzeń losu do śledztwa dołącza się dziennikarka Olga Szrebska. Od tego momentu akcja książki mknie błyskawicznie, jest pełna niepodziewanych zwrotów i komplikacji. Forst i Szrebska nie mogą narzekać na nudę i brak wrażeń. Bohaterowie z charakterem, szybka akcja, intryga, morderstwa i zaskakujące zakończenie, to recepta na książkowy hit w wydaniu pana Mroza. Ta książka to petarda, nie można doczekać się dalszych losów krnąbrnego komisarza. 



Data wydania: 13.01.2016
Wydawnictwo Filia



Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach.

Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać.

Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.


Przewieszenie (przewieszka) – wybrzuszony fragment ścian skalnych. Stanowi część ściany nachyloną do poziomu pod kątem przekraczającym 90°. Może występować zarówno na otwartej ścianie, jak również w kominie, na żebrze itp. (źródło Wikipedia)


      Kontynuacja losów komisarza Forsta. ''Przewieszenie'' bije o głowę pierwszą część serii. Akcja jeszcze bardziej przyspiesza ( o ile jest to możliwe), wszystkie zdarzenia są bardziej realne a zdarzenia wydają się być psychologiczną walką pomiędzy sprawcą a komisarzem. I tym razem komisarz ma pomoc, nieoficjalnie do śledztwa włącza się przełożony Forsta. Oprócz nieuchwytnego sprawcy, Forst ma na karku prokuratorów, którzy są niezwykle zdeterminowani do znalezienia wszelkich dowodów mogących obciążyć komisarza. I tym razem akcja, choć spokojniejsza od tej w ''Ekspozycji', wciąga czytelnika, nie pozwalając odejść od lektury choć na moment. Kolejna zarwana noc, spędzona z komisarzem Forstem gwarantowana.






Data wydania: 18.05.2016
Wydawnictwo Filia

Finał bestsellerowej trylogii z komisarzem Forstem autorstwa Remigiusza Mroza, najgorętszego nazwiska polskiego kryminału



Wszystkie pożary zgasły. Zostały tylko zgliszcza.



Grupa uchodźców miała zostać w Kościelisku tylko przez trzy dni. Wójt zakwaterował ich w sali gimnastycznej, czekając, aż rząd znajdzie dla nich stałe miejsce pobytu.

Wszystko zmieniło się, gdy przypadkowy turysta został odnaleziony martwy na szlaku prowadzącym na Czerwone Wierchy.

Odcięto mu opuszki palców, wybito wszystkie zęby, a w ustach umieszczono syryjską monetę. Czy Bestia z Giewontu powróciła? A może to któryś z uchodźców jest winny? Rozpoczyna się nagonka medialna, a wraz z nią śledztwo prowadzone przez Dominikę Wadryś-Hansen.

Tymczasem Wiktor Forst wsiąka coraz bardziej w więzienny świat, zupełnie nieświadomy tego, że na wolności jest ktoś, kto liczy na jego ratunek…



Trawers — fragment drogi wspinaczkowej, która nie pnie się do góry, lecz prowadzi mniej więcej w poziomie, w poprzek zbocza, ściany czy płyty. Istnieją też drogi wspinaczkowe, które są w całości trawersami, np. trawers Zamarłej Turni. (źródło Wikipedia)

        Ostatnia część przygód komisarza Forsta. Ostania i moja ulubiona. Wydawnictwo Filia i Remigiusz Mróz sprawili mi niezwykły prezent urodzinowy, w końcu data premiery przypadła w moje urodziny.  Zdecydowanie nie spodziewałam się takiego zakończenia serii. W tej części znalazło się sporo aktualnych problemów, przede wszystkim sprawa uchodźców. Europa zdecydowanie nie była przygotowana na taki obrót spraw a ludzie nie wiedząc czego się spodziewać reagują w jedyny, według nich słuszny sposób - strachem i agresją. Podczas czytania fragmentu o przesłuchaniu podejrzanego w sprawie uchodźców, dosłownie, oplułam czytnik ( w takich momentach cieszę się, że nie czytałam papierowej wersji). Chcecie wiedzieć dlaczego? Oto ten fragment:

''(...) Te pręty któryś tam wiózł na złom, 
nawet nie chcieliśmy ich używać. 
A kije... no, jak Pudzian może 
bejsbolem postraszyć Araba, 
to my tym bardziej. Nie ma w tym nic złego. 
Przecież nikt po mordzie nie dostał. (...)''

    Bestia z Giewontu została zdemaskowana i unieszkodliwiona, większość tajemnic została odkryta a Forst jest już bezpieczny.
      Podsumowując, rewelacyjne zakończenie rewelacyjnej serii. Remigiusz Mróz zafundował czytelnikom niezłą przejażdżkę, która niestety dobiegła końca. Komisarz Forst udał się na zasłużoną emeryturę a nam pozostaje czekać na kolejne świetne książki autora. 




Vera Falski - Szczęśliwe zakończenie



Data wydania: 4.04.2016
Wydawnictwo Otwarte



Czy opowieść, która zaczyna się od trzęsienia ziemi, może mieć szczęśliwe zakończenie?

Sabinie ostatnio wszystko wywraca się do góry nogami.



Sterta życiowych problemów ma swój początek w... kryzysie twórczym. Sabina jest pisarką. I to nie byle jaką, bestsellerową! Bestsellery grzmoci jeden za drugim, a znudzone życiem gospodynie domowe wykupują je na pniu.
Cóż z tego, skoro poczytna autorka ma tylko dwa marzenia: raz na zawsze skończyć ze szczęśliwymi zakończeniami i napisać powieść przez duże P – głęboką i dramatyczną.
Marzenia kosztują, więc luksusowe życie Sabiny rozsypuje się jak domek z kart, a ona sama ląduje w zrujnowanym domu nad morzem. Może wszystko się ułoży… 
Niektórym dopiero po czterdziestce przychodzi skosztować życia.

Vera Falski zaprasza cię do światka pisarzy, celebrytów, PR-owców, wazeliniarzy, hipokrytów, bufonów, hipsterów i warszawki zajadającej na placu Zbawiciela rogaliki za 12 złotych.



      Pierwsza rzecz, która nasunęła mi się po przeczytaniu tej książki, to to, że według mnie nie jest to powieść komediowa. Obyczajowa-owszem, jednak z całą pewnością nie komediowa. Pisząca pod pseudonimem, Vera Falski, ma ten komfort, że tylko nieliczni wiedzą, kim jest w rzeczywistości. Podejrzewam, że właśnie dlatego w tak bezpośredni sposób autorka wyśmiewa polski show biznes, życie prowadzone jedynie poprzez portale społecznościowe, kompromituje pseudo gwiazdeczki, które umieszczają każdy szczegół swojego życia na twitterze. Niestety postać głównej bohaterki nie przypadła mi do gustu, przez co ciężko było mi się wciągnąć w tę książkę. Zastanawiam się ile z prawdziwego życia autorki i jej przeżyć znalazło się w książce, czy wszystko jest tylko przerysowaną fikcją. Jednak to nie Sabina/Sonia jest najbardziej irytującą postacią książki, ten zaszczyt przypadł w udziale jej córce- Róży. Za każdym razem, gdy tylko jej postać się pojawiała, czułam nagły przypływ frustracji, za każdym razem, gdy w jej wypowiedziach znalazły się wtrącenia z języka angielskiego, zastanawiałam się, czy moje małe aniołki też wyrosną na takie pyskate i zarozumiałe osóbki.



    Nie potrafię jednoznacznie ocenić tej książki. Nie wzbudziła we mnie zachwytu, ale też nie zanudziła mnie na śmierć. Jest po prostu dobra. Duży wpływ na moją ocenę ma tutaj wątek miłosny i przyjaźń z Kasią i Teo. Te dwa elementy najbardziej przypadły mi do gustu i według mnie ratowały całą książkę. Miałam wielkie oczekiwania co do tej powieści, być może dlatego czuję to rozczarowanie.


    Podsumowując, książka nie jest zła, nie jest też rewelacyjna, ale jak to się mówi, każdy ma swoje zdanie, więc zapraszam Was do lektury ''Szczęśliwego zakończenia'' i wyrażenia własnej opinii na temat życia pisarki przedstawionego przez Verę Falski.


     Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuje Wydawnictwu Otwartemu i Klubowi Książki Kobiecym Okiem.



10 czerwca 2016

Jennifer L. Armentrout - Arktyczny dotyk


Data wydania : 8.06.2016
Wydawnictwo Filia



Każdy dotyk ma swoją cenę.

Layla Shaw próbuje pozbierać kawałki swojego roztrzaskanego życia. Nie jest to łatwe w przypadku siedemnastolatki święcie przekonanej, że gorzej już być nie może. Co gorsza, z uwagi na tajemniczą moc, jaką włada dziewczyna, jej niewiarygodnie przystojny przyjaciel, Zayne, na zawsze pozostanie dla niej nieosiągalny.

Klan strażników, który od zawsze chronił Laylę, nagle zaczyna skrywać przed nią niebezpieczne sekrety. Do tego dziewczyna nie potrafi przestać myśleć o Rocie – grzesznym, seksownym, demonicznym księciu, który rozumie ją lepiej niż ktokolwiek.

Nagle moc Layli zaczyna się przekształcać, przez co może ona poznać smak zakazanego do tej pory owocu. W najmniej oczekiwanym momencie wraca do niej Roth, przynosząc wieści, które na zawsze mogą odmienić los dziewczyny. W końcu dostaje to, czego pragnęła, jednak na ziemi rozpętuje się piekło, liczba ofiar zaczyna wzrastać, a cena za szczęście może okazać się zbyt wysoka…

Czasami trafiamy na dno tylko po to, by się od niego odbić.

     ''Arktyczny dotyk'' to drugi tom serii ''Dark elements''. Po niezwykłym i szokującym zakończeniu pierwszej części nie mogłam się doczekać, aż będę mogła przeczytać kontynuację i dowiedzieć się co się stało z moim ulubionym bohaterem tej serii-Rothem.
    
       ''Arktyczny dotyk'' zdecydowanie przebił pierwszą część tej serii. Autorka podkręciła tempo akcji, rozbudowała wątek miłosny i zrobiła z niego prawdziwy trójkącik. Wmieszanie w tę demoniczną sytuację znajomych Laylii dodało napięcia całej akcji, a sytuacja pomiędzy Laylą a Zaynem dodała odrobinę pikanterii książce. Nie będę zdradzać za wiele szczegółów, by nie zepsuć Wam możliwości samodzielnego odkrywania tajemnic tej historii, ale muszę napisać, że kompletnie nie spodziewałam się kilku elementów. Przede wszystkim cała sytuacja z Zaynem- tego kompletnie nie było w moich przewidywaniach, po drugie zachowanie Abbota i kilu pozostałych strażników-to już przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Gdy przeczytacie książkę, to będziecie wiedzieć, o co dokładnie mi chodzi. Na sam koniec zostawiłam naszego demonicznego księcia. Jak przystało na demona, pojawia się w najmniej oczekiwanym momencie, przynosząc, delikatnie mówiąc, nie najlepsze wieści. Jego ''zawiązek'' z Laylą jeszcze bardziej się komplikuje, oboje nie chcą zbytnio zbliżać się do drugiego, ale nie mogą zaprzeczyć, że łączy ich coś wyjątkowego. Jaki będzie finał tej historii? Koniecznie musicie przeczytać.

   ''Arktyczny dotyk'' jest fantastyczną książką, pełną rewelacyjnych bohaterów, pełną niespodziewanych zwrotów akcji, niebezpieczeństw i napięcia. Autorka poruszyła, choć nie bezpośrednio, problem braku akceptacji samego siebie, problem niskiej samooceny, poczucia wyobcowania pośród ludzi, którzy są praktycznie rodziną. Autorka wpakowała w tę książkę wielki ładunek emocji, miłość, nienawiść, strach, gniew, rozczarowanie, smutek i nieukrywane pożądanie. Jesteście gotowi oby rozpakować ten pakunek? 

   Jennifer L Armentrout bardzo wysoko postawiła sobie poprzeczkę przed kolejną częścią serii ''Dark elements'' i jestem bardzo ciekawa, czym tym razem nas zaskoczy. Jesteście gotowi poznać dalsze losy Layli, Zayne i Rotha? Ja z niecierpliwością czekam na trzeci tom.

7 czerwca 2016

K.N. Haner - Sny Morfeusza





Data wydania: 3.07.2016
Wydawnictwo Septem


Co się stanie, gdy na drodze młodziutkiej pani architekt pojawi się nagle tajemniczy mężczyzna z jej snów? Jak potoczy się historia, która nigdy nie powinna się wydarzyć?
Cassandra Gives nie ma szczęścia do facetów. Jej przelotne romanse zawsze kończą się dla niej złamanym sercem, a wybuchowy charakter i impulsywność wpędzają ją w kłopoty.
Przeprowadzka do Miami to dla niej szansa, by zacząć swoje życie na nowo, a rozmowa kwalifikacyjna o jej wymarzoną posadę, ma stać się drzwiami do lepszego jutra. Niestety życie to nie bajka i nic nie idzie po jej myśli, a poznanie Adama McKey'a- jej potencjalnego szefa, komplikuje wszystko jeszcze bardziej. 
Początek tej znajomości staje się źródłem zarówno gorącego romansu, jak i olbrzymich kłopotów. Cassandra traci głowę dla tajemniczego Morfeusza, wyglądającego jak jej kochanek ze snów, wybucha namiętność, nad którą nie chcą i nie mogą zapanować. Prywatny klub kryje za sobą przerażającą tajemnicę, a zasady gry, w jaka Adam wciąga Cassandrę są proste, ale narażają oboje na ogromne ryzyko.

        Ten dzień chyba nie mógłby być gorszy dla Cassandry Gives. Upał w Miami, kremowa sukienka, okres i fatalna rozmowa kwalifikacyjna, teraz marzy tylko o powrocie do domu, prysznicu i własnym łóżku. Gdy tylko przykłada głowę do poduszki, we śnie odwiedza ją jej kochanek idealny. Nikt inny nie potrafił jej zadowolić tak, jak robi to jej mężczyzna ze snów. Niestety każdy sen się kiedyś kończy, a tym razem przerwała jej go Nicole- jej współlokatorka i kuzynka, która w ramach pocieszenia zaprasza ją na kolacje we czworo- z Carlosem, jej chłopakiem i Xavierem- bratem Carlosa. Oczywiście jak przystało na parszywy dzień, przyjemna kolacja kończy się awantura i Cass postanawia zostawić ich w restauracji i po prostu wyjść. Nagle na środku ulicy zaczepia ją chłopak i proponuje wspólne wyjście do tajemniczego klubu. Początkowo Cassandra opiera się, ale gdy Tommy mówi jej o swojej chorobie, postanawia z nim pójść. Klub Mirrors zaskakuje dziewczynę, pornograficzne zdjęcia wiszące na ścianach, zamaskowani mężczyźni i swobodnie zabawiające się pary z jednej strony ją podniecają, z drugiej jednak krepują. Wraz z Tommym zaczynają bezwstydnie tańczyć na parkiecie, mimo że nie zna tego chłopaka, ufa mu. Gdy Tommy zostawia Cass na chwile sama na parkiecie, okazje wykorzystuje wysoki, mocno zbudowany facet, oznajmiając, że dziś wychodzi z nim do domu. Po chwili lądują w czarnej limuzynie, tajemniczy mężczyzna jednak nie ściąga z twarzy maski, a zapytany o imię, odpowiada, że nazywa się Morfeusz. Poranek, pomimo moralnego kaca- przynosi jej dobre wieści, dostała wymarzona prace i zaczyna nazajutrz rano. Wieczór spędza z Tommym, robiąc domową pizzę i oglądając maraton filmowy. Pierwszy dzień nowej pracy rozpoczyna wielkim spóźnieniem, a kiedy otwiera drzwi do gabinetu swojego szefa i widzi go po raz pierwszy, doznaje szoku. Jej szef Adam McKey to Morfeusz. 

    W tym właśnie momencie, życie Cassandry zostaje wywrócone do góry nogami, a znajomość z Morfeuszem okaże się dla niej prawdziwa przejażdżka na emocjonalnym rollercoasterze. Ogromne seksualne napięcie między tą dwójką, rodzące się uczucie, gwałtowny temperament Cass i zaborczość Adama to przepis na romans idealny. Jak potoczą się losy Cassandry i Adama? Jaki sekret kryje w sobie klub Mirrors? Aby się tego dowiedzieć, koniecznie musicie sięgnąć po tę książkę. 

    Podobnie jak ''Na szczycie'' ta książka nie jest dla każdego. Jeśli nie lubisz powieści erotycznych, ze scenami mocnego seksu lepiej nie sięgaj po ''Sny Morfeusza''. Mnie osobiście taka literatura nie przeraża, a co więcej, lubię czytać erotyki, wiec ta propozycja od K. N Haner przypadła mi do gustu. Po raz kolejny autorka wykreowała mężczyznę z marzeń, wysoki, wysportowany i nieziemsko przystojny bad boy. Po raz kolejny pojawia się bardzo irytująca (według mnie) postać kobieca, Cassandra podobnie jak Megan z opowiadania ''Efekt Ericka'' czy Rebecca z ''Na szczycie'' działała mi na nerwy swoją postawą i tym jaka jest ''nieogarnięta'' i niezdecydowana. Dziewczyno albo, wóz, albo przewóz, nie można mieć wszystkiego. Dla mnie taki charakter głównej bohaterki staje się elementem rozpoznawczym autorki, co w żadnym stopniu nie sprawia, że książka jest mnie ekscytująca. Bo w książkach właśnie o to chodzi, mają wywoływać emocje u czytelnika, a tych w ''Snach Morfeusza'' nie brakuje. Relacja pomiędzy Cass a Adamem jest bardzo napięta i żywiołowa, przez co nie brakuje kłótni pomiędzy tą dwójką. Czasami były one tak poplątane, że czułam się odrobinkę przytłoczona i uważam, że gdyby je troszkę skrócić, stałyby się bardziej czytelne i emocje bohaterów łatwiejsze do zrozumienia. Jestem zawiedziona, że historia Tommego nie została bardziej rozwinięta, bo jego postać od samego początku bardzo przypadła mi do gustu. 

         ''Sny Morfeusza'' to świetna propozycja na samotny wieczór. Książkę czyta się jednym tchem, Cassandra i Adam wciągają nas do swojego świata, przez ten jeden moment żyjemy ich emocjami, przez tą jedną chwilę Morfeusz staje się naszym kochankiem ze snów. K. N Haner tą książką gwarantuje nam milo spędzony czas, a ja gwarantuje wam, że nie będziecie żałować czasu spędzonego na czytaniu jej. Osobiście już nie mogę doczekać się kolejnej części, póki co pozostaje wypatrywać premiery drugiej części ''Na szczycie- gra o miłość'', która ukaże się na przełomie września i października tego roku nakładem Wydawnictwa Novea Res.



Wszystkich tych, którzy posiadają konto na stronie lubimyczytać, zachęcam do dodawania ''Snów Morfeusza'' do folderu książek, które chcecie przeczytać. 



Bardzo dziękuję autorce, K.N Haner, za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki przedpremierowo.