27 stycznia 2017

K.N.Haner - Koszmar Morfeusza || przedpremierowo


Data wydania: 7.02.2017
Wydawnictwo EditioRed



Mroczny koszmar, z którego nie będziesz chciała się wybudzić.

Wszystkie drogi Cassandry Givens prowadzą do Adama McKeya — tej prostej prawdzie nie da się zaprzeczyć. Od chwili przypadkowego spotkania w nocnym klubie namiętny i wybuchowy związek Cass i Adama przeżywa różne fazy, ale pozostaje nierozerwalny jak samo życie. Choć oboje są świadomi zagrożeń, jakie niosą ze sobą potajemne spotkania, choć codziennie przekonują się, że niebezpieczeństwo czai się wszędzie, nie potrafią wyrzec się swoich uczuć. Słowa to za mało, gdy nawet gesty nie potrafią ukoić rozpalonych ciał. 

McKey zaczyna naginać twarde zasady obowiązujące w jego świecie, a Cassandra coraz częściej mysli nad bardziej radykalnymi krokami uwolnienia ukochanego z sideł złowrogiej organizacji. Jednak życie w ciągłym strachu odbija się na ich relacji i niemal ją niszczy. Namiętna miłość potrafi być bardzo destrukcyjna…

Masz odwagę kolejny raz wkroczyć w świat mrocznych fantazji? Fantazji, które bardzo szybko mogą przerodzić się w prawdziwy koszmar? Przekrocz granicę między miłością i nienawiścią, gdzie życie ściera się ze śmiercią.



Druga część cyklu Mafijna miłość przenosi nas do świata pełnego sekretów, intryg i seksualnego napięcia. Koszmar Morfeusza ma wszystko, czego wielbiciele literatury erotycznej mogą oczekiwać, a K. N. Haner po raz kolejny przełamuje tabu i udowadnia, że polscy pisarze w niczym nie ustępują tym zagranicznym. Gotowe wkroczyć w jeszcze mroczniejszy świat, gdzie rzeczywistość staje się tak okrutna, że zaczynasz marzyć, by to wszystko okazało się tylko koszmarnym snem?




Od momentu pojawienia się K. N. Haner na polskim rynku wydawniczym, budzi ona skrajnie różne emocje. Jedni ją kochają, drudzy nienawidzą, jej fani zacięcie bronią jej twórczości przed tymi, którym jej książki nie przypadły do gustu. Myślę właśnie, że o to chodzi w książkach — mają wzbudzać emocje. A powieści K. N. Haner niewątpliwie je wzbudzają, a wszystkie opinie są dowodem na to, że polska pisarka może odnieść sukces. Potwierdzeniem tego jest osiągnięcie przez Koszmar Morfeusza bestsellera empiku w niecałe 48 godzin od uruchomienia przedsprzedaży. O co tyle zamieszania?




Koszmar Morfeusza to kontynuacja historii Cassandry i Adama, których poznaliśmy w pierwszej części cyklu. Związek tych dwojga nie należy do łatwych czy zwyczajnych, ciągle się odpychają, po ty, by za chwilę paść sobie w ramiona i dać się ponieść namiętności. Przez uczucie do Cassandry, Adam nie wywiązuje się w pełni ze swoich obowiązków w klubie Mirrors, z czego bardzo niezadowolony jest Eros, który ma władzę nad jego życiem. Cassandra podejmuje kilka nieostrożnych decyzji i trafia w ręce człowieka, od którego Adam chciał trzymać ją tak daleko, jak to tylko możliwe. Czy Cassandra odzyska dawne życie, a Adam uwolni się spod władzy Erosa?

Koszmar Morfeusza to mocna propozycja z gatunku literatury erotycznej. Wywołuje w czytelniku całą gamę przeróżnych emocji, jak na przykład strach, złość, smutek i radość. K. N. Haner zadbała o odpowiednią ilość tajemnic i sekretów, które pobudzają wyobraźnię czytelnika, zachęcając go do dalszego czytania. Po zakończeniu wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi, więc z wielką niecierpliwością czekamy na dalsze losy bohaterów w kolejnej części, mając nadzieję na odnalezienie tam rozwiązania wszystkich zagadek. Kto już zna Sny Morfeusza, temu nie trzeba przedstawiać postaci, ponieważ są one dobrze znane. Wspomnę tylko, że Cassandra ciągle jest osobą bardzo mnie irytującą, a jej zachowanie i podejmowanie gwałtownych decyzji pozostało bez zmian. Bardzo się cieszę, że w Koszmarze Morfeusza jest zdecydowanie więcej scen z udziałem Tommiego, którego uwielbiam. Pomimo choroby nie traci radości życia, chętnie się uśmiecha i naprawdę troszczy się o Cassandrę.

Koszmar Morfeusza to książka, która z łatwością was porwie i wciągnie do świata Cassandry i Adama. Dynamiczna akcja, tajemnice i niebezpieczeństwo czające się tuż za rogiem są gwarancją dobrze spędzonego czasu. Powieści K. N. Haner nie są dla wszystkich, więc jeśli nie lubisz scen ostrego seksu i niebezpiecznych mężczyzn to najlepiej będzie, jeśli ominiesz tę książkę. Jeśli natomiast lubisz dobre powieści erotyczne i niestraszne Ci wulgaryzmy, to gorąco polecam tę książkę. Nie mogę się już doczekać wydania trzeciej części, gdzie w końcu poznamy odpowiedzi na wszystkie pytania i dowiemy się jaka przyszłość czeka naszych bohaterów.

Gorąca, nieprzewidywalna, niebezpieczna i nieprzyzwoita taka właśnie jest historia Cassandry i Adama. Gotowi poznać Koszmar Morfeusza?



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i napisania rekomendacji bardzo dziękuję autorce - K. N. Haner oraz wydawnictwu EditioRed. 


Bartłomiej Trokowicz - Pan Misio


Data wydania: 19.05.2016


Poznaj Las i jego mieszkańców. Czy lisy śnią o gadających kurach, a wilki o puszystych ogonach? Czy rozplotkowana Wiewiórka ułoży sobie relacje z Wilczycą? Czy Szczurek „nic dobrego” przejdzie na jasną stronę mocy? I w końcu, czy Pan Misio, zawsze pomagający innym, sam zostanie uratowany? W opowieści „Pan Misio” spotykamy gromadę sympatycznych zwierzaków, uosabiających cechy ludzkie. Pozostają w pamięci na długo i nie sposób się z nimi nie zaprzyjaźnić. Małomówna Niedźwiedzica, rozpolitykowany Bóbr, Kura zdominowana przez Lisa oraz przybyła z miasta Świnka Morska – to tylko niektóre z nich. Poznaj Las i jego mieszkańców. Wzruszająca historia dla małych i dużych czytelników, przyprawiona nietuzinkowym poczuciem humoru. Wspaniałe ilustracje autorstwa Dalii Żmudy-Trzebiatowskiej pięknie uzupełniają tę magiczną, mądrą opowieść.



''Pan Misio'' to bardzo przyjemna i wartościowa książka, którą gorąco polecam zarówno dorosłym, jak i dzieciom. Ja czytałam ''Pana Misia'' wraz z moimi córkami, którym opowieść o życiu zwierząt z polskiego lasu bardzo się spodobała. Tytułowy Pan Misio to król lasu, inne zwierzęta bardzo go szanują, często przychodzą do niego po poradę, a on dba o ich bezpieczeństwo. Bartłomiej Trokowicz za pośrednictwem leśnych zwierząt pokazuje różne zachowania ludzkie, nasze relacje z innymi, ukazał nasze wady i zalety. Książka, z którą można miło spędzić czas, która dodatkowo uczy dzieci to rzecz, którą warto docenić. Nie mam zamiaru rozpisywać się o tej książce za bardzo, ale nie dlatego, że nie ma o czym, ale po to, byście sami mieli okazję odkryć, to co autor chce przez nią przekazać. Uwierzcie mi, warto sięgnąć po tę książkę, czy to z dziećmi czy też samemu i zastanowić się nad naszym, ludzkim, zachowaniem. 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję autorowi.

26 stycznia 2017

Monika Fudali - Niezapominajki

Data wydania: 25.07.2016
Wydawnictwo Novae Res



Złe wieści zatrzymują na chwilę pracę serca. Niczym niesprawna maszyna, ciało zapomina żyć. Usłyszane informacje potrafią wstrzymać oddech, ściąć krew w żyłach, odebrać wzrok, mowę, ogłuszyć, zachwiać równowagę czy pomieszać w głowie. Niby tylko słowa, dźwięki wypływające z ust, a jak wielką siłę mają. Niespodziewany pocisk wystrzelony przez dobrze zakamuflowanego snajpera. Gwałtowne, pewne i precyzyjne pociągnięcie za cyngiel. Tym właśnie jest wiadomość o czyjejś śmierci.

Siostra Chrisa, Emily, ginie w tragicznym wypadku. Pijany kierowca zamknął jej oczy na zawsze. Światło, jakim była dla niego, niespodziewanie znika, a on pozostaje sam z bólem straty. Jednak pojawia się ktoś jeszcze - niepełnosprawny chłopiec, z którym wspólnie próbują pogodzić się z jej śmiercią.


''Niezapominajki. Kwiaty pamięci, które swoją wielkością oddają prawdę temu zjawisku. Drobniutkie płateczki osadzone na wątłych łodygach ledwo oderwanych od ziemi. Roślina tak mała, że łatwo ją przeoczyć, łatwo o niej zapomnieć (...) Pamięć upada do tych rozmiarów. Wystarczy trochę czasu, substytut dla myśli, wypełniacze luk w życiu, pustek po ludziach i celach, a wspomnienia kurczą się, zacierają, z czasem pozostaje tylko echo, a niekiedy zupełnie nic. '' 


Każdy z nas, doświadczył w życiu straty, najbardziej bolesną jest oczywiście strata bliskiej osoby. Ciężko jest się pogodzić ze stratą i żyć własnym życiem, wiedząc, że ktoś nam bliski nie będzie nam towarzyszył. 

To moja trzecia książka Moniki Fudali i zdecydowanie jest moją ulubioną. Spodziewałam się przygnębiającej i bolesnej historii młodego chłopca, który nie może pogodzić się ze śmiercią starszej siostry, która była dla niego wzorem do naśladowania. Autorka zaskoczyła mnie jednak, ''Niezapominajki'' to pełna ciepła i optymizmu opowieść o godzeniu się ze stratą i o długiej drodze do nowego życia bez bliskiej osoby. Książkę czyta się bardzo szybko, napisana jest prostym językiem, bohaterowie są bardzo wyraziści a ich emocje opisane w taki sposób, by czytelnik mógł się z nimi utożsamić. 

''Niezapominajki'' choć poruszające niezwykle ciężki temat jakim jest śmierć i żałoba, niosą nadzieję na normalne życie po stracie. Zakończenie jest wielkim zaskoczeniem, zupełnie się czegoś takiego nie spodziewałam i mam nadzieję, że autorka podejmie kontynuacje tej historii, bo ma w sobie wielki potencjał. Gorąco polecam, zwłaszcza osobom, które nie mogą znaleźć sensu w stracie bliskich. 

25 stycznia 2017

Pierwsze urodziny bloga + konkurs





Hej Kochani, dziś świętujemy pierwsze urodziny bloga. Dokładnie rok temu pojawił się pierwszy wpis. Dziękuję wszystkim za to, że tu jesteście. 


Z tej okazji mam dla Was konkurs. Do wygrania wspaniała ''Róża'' Agnieszki Opolskiej. Egzemplarz ma dedykację i autograf autorki.






Aby wziąć udział w konkursie należy

1. Zostać publicznym obserwatorem tego bloga. (myfairybookworld)
2.  Polubić fanpage autorki Agnieszka Opolska.
3. Udostępnić ten post konkursowy w Google+ lub Facebook.
4. W komentarzu wyrazić chęć udziału w konkursie.
5. Dodatkowy los dostanie każda osoba, która polubi fanpage bloga My fairy book world




Wzór zgłoszenia: 

Zgłaszam się:
Obserwuję jako: 
Udostępniam: 
Lubię na fb jako: 




REGULAMIN:

1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga: My fairy book world.
2. Sponsorem nagrody jest autorka - Agnieszka Opolska.
3. Aby wziąć udział w konkursie należy zgłosić swój udział w komentarzu i spełnić warunki wymienione powyżej.
4. Konkurs trwa od 25 stycznia 2017 roku do 31 stycznia 2017 do godz. 23.59
5. Zwycięzca zostanie wyłoniony drogą losowania.
6. Nagrodą jest jeden egzemplarz książki ''Róża'''.
7. Konkurs skierowany do osób posiadających adres korespondencyjny w Polsce lub w UK.
8. Na kontakt mailowy od zwycięzcy czekam 3 dni. Po upływie tego czasu - nagroda przepada. 
9. Za wysyłkę książki odpowiedzialna jestem ja, właścicielka bloga.


23 stycznia 2017

Amy Harmon - Making faces


Data wydania: 5.01.2017
Wydawnictwo EditioRed




W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.

To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?



Koniecznie posłuchajcie tej piosenki Time after time, według mnie, idealnie oddaje tę książkę.



Dlaczego wydawnictwo skrzywdziło taką dobrą książkę taką okładką? Nie chodzi o to, że jest brzydka, bo nie jest, ale kompletnie nie pasuje do treści i do tego, co chce przekazać czytelnikom Amy Harmon.

''Making faces'' to niesamowita opowieść o miłości, przyjaźni, stracie i życiu w małym miasteczku, w którym wszyscy się znają. Nie jestem w stanie wyrazić, jak bardzo mnie ta książka wzruszyła. Podobnie czułam się tylko raz, czytając ''Promyczka''. Płakałam, złościłam się i śmiałam wraz z bohaterami. Olbrzymie emocje oraz cudowne postaci, stają się dla mnie elementem rozpoznawczym dla Amy Harmon.

Głównymi bohaterami są Fern i Ambrose, dwoje nastolatków, żyjących tuż obok siebie, ale tak od siebie różnych.

Fern to lojalna, miła i opiekuńcza dziewczyna, która miała pecha i jako nastolatka nie wyglądała zbyt pięknie. Rude kręcone włosy, okulary i aparat na zębach skutecznie zabijały jej życie towarzyskie, miała dwie bliskie osoby, kuzyna i najlepszego przyjaciela — Baileya, oraz śliczną przyjaciółkę Ritę. Fern od urodzenia jest związana z Baileyem, którego choroba postępuje i dziewczyna coraz częściej opiekuje się nim, nie przeszkadza jej to jednak, jedynym czego nie znosi w tej sytuacji, jest to, że któregoś dnia go zabraknie. Towarzystwa dotrzymywali jej także bohaterowie romansów, które czytała nałogowo, a także postaci, które sama tworzyła, pisząc książki. Do pełni szczęścia brakowało jej jedynie chłopaka, w którym zakochała się jeszcze jako mała dziewczynka. On jednak był daleko poza jej zasięgiem, przynajmniej tak jej się wtedy wydawało.

Ambrose to sportowy bohater miasteczka, przystojny, zdolny i lojalny. Jednak odrobinę zagubiony. Nieświadomie złamał serce uroczej Fern, gdy zainteresował się jej przyjaciółką, Ritą. Jednak Rita okazuje się kompletnie nie podobna do dziewczyny, z którą wymieniał liściki. Kiedy dowiaduje się, kto tak naprawdę je pisał, jest wściekły i jednocześnie poruszony, bo po raz pierwszy pomyślał wtedy o Fern. Przed zakończeniem roku chłopak postanawia zgłosić się do wojska, pragnie, aby ludzie odpowiedzialni za atak na Nowy Jork ponieśli karę. Przekonuje swoich najlepszych przyjaciół, by wyjechali razem z nim, i już wkrótce cała piątka wyjeżdża do Iraku. Do domu wraca tylko jeden z nich — Ambrose.

Poza głównymi bohaterami warto wspomnieć o Baileyu, który jest tak pozytywną osobą, że nie sposób przejść obok niego obojętnie. Swoją postawą bardzo przypominał mi Kate z ''Promyczka'', nie pozwalał chorobie zniszczyć marzenia, żył dzień za dniem, robiąc co tylko może, by były to jak najlepsze dni. Warto naśladować taką postawę.

''Making faces'' to książka nie tylko o miłości. To opowieść o dojrzewaniu, o odnajdywaniu siebie, o godzeniu się z losem, który nie zawsze bywa życzliwy. Ale przede wszystkim to książka o przyjaźni i o jej wpływie na życie. Zarówno Ambrose, jak i Fern mają własnych przyjaciół, i choć bardzo się od siebie różnią, łączy ich fakt, że dla przyjaciół zrobiliby wszystko.

Amy Harmon z tak zwyczajnego tematu stworzyła piękną, poruszającą i do bólu prawdziwą historię, którą naprawdę warto przeczytać. Jeśli jeszcze nie znacie tej książki, to szczerze ją polecam. Mam nadzieję, że już kolejne książki Amy zostaną wydane w Polsce, bo bardzo polubiłam to, w jaki sposób pisze.

21 stycznia 2017

Sarah J. Maas - Dwór mgieł i furii


Data wydania: 11.01.2017 (Empik)
Wydawnictwo Uroboros


Między światłem a ciemnością
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż
Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie.
Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?
Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!


Absolutnie niesamowita! Dotychczas za moją ulubioną książkę Sary uważałam ''Dwór cierni i róż''. Po przeczytaniu ''Dworu mgieł i furii'' zmieniłam zdanie i to właśnie ta książka stała się moją ulubioną spośród książek autorki, jednocześnie stając się najlepszą przeczytaną przeze mnie książką. Nie jestem pewna, czy to, co o niej napisze, pokaże, choć ułamek tego, jaka jest cudowna. Jeśli mi się to nie uda, wybaczcie. Nie pamiętam, żebym miała takiego kaca książkowego po przeczytaniu jakiejś innej. Moje myśli bez przerwy błądzą wokół wydarzeń, które miały miejsce, a moje serce zostało podbite przez Rhysanda, wielkiego, niedocenionego księcia Dworu Nocy.

Feyra oddała życie za miłość, za ukochanego. Ocaliła Prythian, została przywrócona do życia, stała się nieśmiertelna i zyskała moce. Wydawać by się mogło, że życie jej i Tamlina powinno przypominać sielankę. Jednak atmosfera panująca na Dworze Wiosny jest bardzo napięta. Tamlin okazuje się kimś innym, obsesyjnie stara się chronić Feyrę, zamykając ją jednocześnie w złotej klatce swoich uczuć. Dziewczyna nie potrafi poradzić sobie z wydarzeniami spod Góry, Amaratha wciąż nawiedza ją w koszmarach. Dodatkowym stresem jest zbliżający się ślub, który powinien być dla niej najszczęśliwszym wydarzeniem w jej nieśmiertelnym życiu.


''-Podejdź, panno młoda — przemówiła Iantha łagodnie — 
i połącz się ze swoim ukochanym. 
Podejdź i niech w końcu zatriumfuje dobro.''


Jednak Feyra dzień po dniu więdnie, niknie w oczach, w myślach błaga o ratunek, a jej ukochany nie robi nic, by jej pomóc.


'' [...] ''Pomocy, pomocy, pomocy'' - 
błagałam kogoś, kogokolwiek. [...] 
''Pomocy, błagam, ratunku. 
Niech mnie ktoś stąd zabierze. 
Niech ktoś to zakończy''. [...] ''



Sarah J. Maas przygotowała w tej części masę niespodzianek dla czytelników. Większość postaci znamy z ''Dworu cierni i róż'', jednak po sprawie z Amaranthą, każdy z nich się zmienił.

Feyra nie jest już tą niedoświadczoną, nieumiejącą czytać dziewczyną. Stała się kobietą, obrończynią, postanowiła wziąć życie w swoje ręce, chce decydować o swoich wyborach. Stała się twarda.

Tamlin zmienił się bardzo, jednak jego przemiana nie przypadła mi do gustu. Już podczas wydarzeń pod Górą bardzo stracił w moich oczach. Nie potrafił zawalczyć o siebie, o ukochaną, o swoich poddanych. Wszystkie wątpliwości, jakie miałam wobec niego po pierwszym tomie, zostały rozwiane. Według mnie, od początku było w nim coś oślizgłego, odrzucającego co udowodnił w tej części. Nie będę więcej wyjawiać, przekonajcie się sami, kim naprawę jest książę Tamlin.

Największą niespodzianką tego tomu jest, mój ulubieniec i nowy książkowy mąż — Rhysand. Nie mam zamiaru rozpisywać się na ten temat, pozwolę wam odkryć i na nowo poznać księcia Dworu Nocy.

Nowi przyjaciele, sprzymierzeńcy, wrogowie. Sarah nie przestaje zaskakiwać a emocje, jakimi nas bombarduje, wyskakują z każdej przeczytanej strony. ''Dwór mgieł i furii'' to przejażdżka od miłości do nienawiści, od strachu do pewności siebie, od cierpienia do szczęścia. Pierwsza część książki jest spokojna, można wręcz powiedzieć, że relaksująca, lecz wraz z drugą częścią, akcja zaczyna pędzić, nie zatrzymując się, aż do zakończenia, które totalnie rozłożyło mnie na łopatki. Nie mogę doczekać się kolejnego tomu, mam nadzieję, że pojawi się w Polsce już wkrótce.

Sarah J. Maas pokazała, że można stworzyć książkę idealną. Połączenie mitu o Persefonie, baśni o Pięknej i Bestii w powieść fantasy, dla dojrzalszych czytelników wyszło jej fenomenalnie. ACOMAF ma wszystko, czego szukam w książkach.

Klątwa została złamana, maski zrzucone, jednak dopiero teraz Feyra przekona się, że jej bliscy, tak naprawdę cały czas mają na sobie maski, nie pozwalając jej ujrzeć ich prawdziwej twarzy. Jakich tajemnic strzegą? Przekonajcie się sami. Gorąco, bardzo gorąco polecam!

20 stycznia 2017

Jennifer L. Armentrout - Ostatnie tchnienie


Data wydania: 18.01.2017
Wydawnictwo Filia



Niekiedy miłość trwa aż do ostatniego tchnienia.

Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, a siedemnastoletnia Layla musi stawić czoła najtrudniejszym wyborom. Co wybierze, światło czy mrok? Z jednej strony grzeszny, seksowny, demoniczny książę Roth, z drugiej Zayne – wspaniały, troskliwy strażnik, z którym jednak nigdy nie wyobrażała sobie związku. Najtrudniejsza decyzja dotyczy jednak tego, której połowie swojej natury powinna zaufać.

Dziewczyna ma też nowy problem. Najniebezpieczniejszy z demonów, Lilin, został uwolniony, by siać spustoszenie wokół niej, włączając w to jej przyjaciół. Aby uchronić Sama przed losem dużo gorszym niż śmierć, Layla musi paktować z wrogiem, jednocześnie chroniąc miasto – i swoją rasę – przed zniszczeniem.

Rozdarta między dwoma światami i dwoma różnymi chłopakami, niczego nie jest pewna, a już najmniej tego, czy przeżyje, zwłaszcza kiedy dają o sobie znać stare kłopoty. Czasami jednak, gdy tajemnica goni tajemnicę, a prawda wydaje się niemożliwa do odkrycia, trzeba posłuchać głosu serca, wybrać stronę i walczyć do utraty tchu…




Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Koniec wątpliwości kogo wybierze Layla, strażnika czy demona. Wszystko się skończyło, nie będzie więcej spotkań z Laylą, Zaynem czy Rothem. Sprawiedliwość zwyciężyła, ale za jaką cenę?

Długo czekałam na tę książkę, koniec serii Dark Elements. Już w dzień premiery kupiłam e-booka, by móc w końcu poznać finał tej historii. Jednak bardzo bałam się ją przeczytać, bałam się, że się rozczaruje, jednocześnie nie chciałam żegnać się z bohaterami. Nie rozczarowałam się i muszę przyznać, że autorka zaskoczyła mnie w kilku momentach, a sądziłam, że po dwóch poprzednich częściach jest to ciężkie do wykonania.
''Ostatnie tchnienie'' ma wszystko, czego tylko mogłabym oczekiwać od zakończenia fenomenalnej serii.

Layla w końcu dokonuje wyboru pomiędzy Rothem a Zaynem i wiem, że sporo z was będzie zawiedziona jej wyborem. Książka kręci się wokół problemów związkowych Layli, wokół spraw z lilinem oraz prawdziwej tożsamości dziewczyny, która jest największą niespodzianką tej książki. Podobnie jak w poprzednich częściach, tak i w tej, nie brakuje humoru i śmiechu, które nieustannie dostarcza książę piekła. Nie jest łatwo odnaleźć powód i siłę do uśmiechu pośród problemów i śmierci. Książka jest pełna emocji, a dzięki wielu zwrotom akcji, autorce raz po raz udaje się zaskoczyć czytelnika. Layla niesie ogromny ciężar na swoich, siedemnastoletnich ramionach. Nie jedna dorosła osoba załamałaby się pod nim, a ona każdego dnia walczy o ludzi i ich życie. Przed nią bardzo trudna decyzja, jednak dziewczyna wie, co musi zrobić, by ocalić tych, których kocha, nawet kosztem samej siebie.

Tajemnice zostały odkryte, wybory dokonane a obietnice spełnione.

Jennifer L. Armentrout wykonała kawał dobrej roboty przy tej książce. Jest to świetne zakończenie, rewelacyjnej serii — idealna mieszanka emocji i humoru, wciągająca czytelnika od samego początku. Bardzo żałuję, że to już koniec, ale ''Ostatnie tchnienie'' jest idealnym pożegnaniem z ulubionymi bohaterami.

19 stycznia 2017

Emma Chase - Ułaskawienie


Data wydania: 11.01.2017
Wydawnictwo Filia



Gdy Brent Mason patrzy na Kennedy Randolph, nie widzi zawstydzonej, słodkiej sąsiadki, z którą się wychowywał. Widzi pewną siebie, cudowną kobietę... która obcasem szpilki od Christiana Louboutina pragnie zmiażdżyć konkretne części jego ciała.
Brent nie pozwolił, by utrata nogi w wypadku samochodowym przed wielu laty miała wpływ na prowadzone przez niego satysfakcjonujące życie. Wysoko stawia sobie poprzeczkę, po czym pokonuje wszystkie przeszkody na drodze do celu.
A teraz jego celem jest Kennedy.
Z kolei kiedy ona patrzy na Brenta, widzi tylko zapatrzonego w siebie gogusia, który upokorzył ją w szkole średniej tylko po to, by wkraść się w łaski grupy popularnych dzieciaków, tych samych, które zamieniły jej licealne lata w piekło.
Kennedy nie jest już społecznym wyrzutkiem – jest prokuratorem w stolicy, ma na koncie pasmo sukcesów. Brent jest adwokatem obrony w jej nowym procesie, więc dawna koleżanka postanawia skorzystać z okazji i odpłacić mu się pięknym za nadobne.
Jednak sprawy nie do końca układają się po ich myśli.
Każda ostra wymiana zdań zmusza panią prawnik do zastanowienia się, czy Brent jest równie żywiołowy w sypialni, co na sali sądowej. Natomiast każdy jej argument i sprzeciw sprawiają, że młody obrońca pragnie Kennedy coraz bardziej.


W końcu nawet prawnicy mogą się zakochać… Werdykt serca swoją drogą, ale czy sąd udzieli im ułaskawienia?



Uwielbiam książki Emmy Chase! Do tej pory nie spotkałam autorki, która przedstawiałaby męski punkt widzenia w taki sposób, jak ona. ''Ułaskawienie'' to ostatnia część serii The Legal Briefs, czego ogromnie żałuję. Czytając dwie poprzednie części (''Unieważnienie'' i ''Skazanie'') za każdym razem, gdy pojawiała się w nich postać Brenta, byłam niesamowicie ciekawa, jaka jest jego historia.

Brent ma szczęście, urodził się w bogatej, uprzywilejowanej rodzinie. Nie pozwolił jednak, by rodzinne bogactwo go zdefiniowało, nie chciał budować sukcesu na nazwisku. Na swoją obecną pozycję w prawniczym światku pracował sam. Dzięki determinacji, inteligencji i ciężkiej pracy jest jednym z najlepszych obrońców w mieście. To właśnie dzięki pracy ma okazję ponownie spędzać czas ze swoją przyjaciółką z dzieciństwa. Kobieta, którą ma teraz przed sobą w niczym jednak nie przypomina młodej dziewczyny, która kiedyś znaczyła dla niego tak wiele. Kennedy jest dowodem na to, że przy odrobinie chęci szara myszka może wyrosnąć na seksowną i pewną siebie kobietę. Każde spotkanie tej dwójki na sali sądowej kończy się ostrą wymianą zdań, której dość ma nawet sędzia prowadzący sprawę. Ich docinki są ostre, inteligentne i.... seksowne. Dla nich dobra wymiana argumentów jest niczym gra wstępna. Pomiędzy kolejnymi rozprawami, usiłują poskładać swoją przeszłość, by poznać i zrozumieć co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości i spowodowało, że na tyle lat stracili się z oczu.

Jak zawsze Emma Chase przygotowała dla nas świetny, prawniczy romans. Nie muszę już chyba pisać o jej stylu (który jest fenomenalny), czy o kreacji bohaterów, bo to, niezmiennie, jest na rewelacyjnym poziomie. Inteligentni, seksowni i zabawni bohaterowie to jej stały przepis na sukces. ''Ułaskawienie'' to świetna książka, przy której można się nieźle pośmiać i wzruszyć. Postać Brenta pokazuje, że pomimo utraty nogi, można osiągnąć sukces, zarówno zawodowy, jak i prywatny. Jeśli chcemy coś zdobyć, nie liczą się żadne przeciwności losu, ważne, by iść do przodu, z podniesioną głową, pokonywać kolejne przeszkody. Sukces, czy porażka — to wszystko zależy tylko od nas. Miłość czy samotność? Ta dwójka już zdecydowała. W końcu nawet prawnicy mogą się zakochać!


18 stycznia 2017

Vi Keeland - Gracz



Data wydania: 6.01.2017
Wydawnictwo Kobiece


PEŁNA PRZEKORY KUSZĄCA GRA, W KTÓREJ WSZYSTKIE CHWYTY SĄ DOZWOLONE
Niektórzy faceci są po prostu bezczelni. Aroganccy, zawadiaccy i pewni siebie w ten niezwykle irytujący sposób, który kojarzy każda kobieta. Ale przy tym… jakże seksowni. Taki jest Brody Easton. Typowy gracz – przystojny, szalenie męski, a tupet to pewnie jego drugie imię. Z przyjemnością i premedytacją bierze udział w swoistej grze, w której stawką jest dziki seks. Krótkoterminowy cel? Panienka do łóżka.
Delilah, początkująca dziennikarka sportowa po raz pierwszy spotyka Brody’ego w męskiej szatni. Zawodnik jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu zdecydował się odsłonić wszystkie karty… I to dosłownie. Nieprzewidywalny i bezpruderyjny, zrzucił przed nią ręcznik przepasający jego biodra. Przed obiektywem. Trudno stwierdzić czy liczył na flirt, czy po prostu chciał zaliczyć. Ale jedno wiadomo – Brody się nie patyczkuje. Znajomość rozpoczęta w taki sposób może potoczyć się różnie…
Fani gorącego romansu sportowego będą zachwyceni. Strony „Gracza” iskrzą od chemii między głównymi bohaterami. Delilah nie jest bardzo zasadniczą osobą, ale jednej reguły twardo się trzyma – nie umawia się z graczami. Jest pewien problem – Brody ma wobec niej inne plany… Męska, kierowana instynktem zdobyczy duma nie pozwoli mu po prostu odpuścić.
Kto odniesie zwycięstwo w tej piorunującej rozgrywce? Wprawiony gracz czy opierająca się jego urokowi dziennikarka? 
KSIĄŻKA, KTÓRA PACHNIE MĘSKIM CIAŁEM, KOBIECĄ NIEUSTĘPLIWOŚCIĄ, DROCZENIEM SIĘ I GORĄCĄ NAMIĘTNOŚCIĄ


Brody Easton ma wszystko. Wielki talent, sławę i pieniądze. Jest nieziemsko przystojny, arogancki i pewny siebie. Wie, jak działa na kobiety i nie ukrywa tego. Nikt z otaczających go osób nie wie jednak, że dawno oddał swoje serce pewnej dziewczynie i do tej pory go nie odzyskał.
Delilah jest kobietą wykonującą typowo męski zawód. Sport towarzyszył jej od zawsze, więc praca redaktora sportowego jest połączeniem hobby z obowiązkiem. Podczas pierwszego spotkania z Brody'm czuje, że ten arogancki facet dostał się jej pod skórę. Jednak jej serce od dawna jest oddane tylko jednemu mężczyźnie.

Choć ta cudowna okładka może sugerować, że mamy tutaj do czynienia z literaturą erotyczną, moim zdaniem, tak nie jest. Oczywiście nie brakuje w niej gorących scen, jednak wszystko jest napisane ze smakiem i wyczuciem. Od pierwszego spotkania Brody'ego i Delilah wyczuwalne jest pomiędzy nimi napięcie, jednak to, co ich do siebie przyciąga, to nie tylko fizyczność, a także coś głębszego, coś, czego oni sami nie rozumieją.

Vi Keeland zafundowała nam przejażdżkę po niezwykłych i wyjątkowych chwilach z życia tych dwojga. Zaczynając od wielkiej, silnej, młodzieńczej miłości, poprzez strach, niedowierzanie i nienawiść. Brody i Delilah zostali dotkliwie doświadczeni przez życie, dotychczas los zsyłał im więcej złych chwil niż tych dobrych. Powiedzenie mówi, że żeby coś docenić, trzeba to najpierw stracić. To sprawdza się u większości bohaterów tej książki. Większość tego typu powieści opiera się na schemacie: zagubiony, skrzywdzony bad boy — cicha, szara myszka. Nie znajdziecie tego w tej książce. Ku mojej radości, autorka stworzyła dwoje silnych, niezależnych bohaterów, którzy starają się pokonywać przeciwności losu. Nie pozwalają, by opinie innych wpływały na ich życie. Dialogi między nimi są pełne humoru, wzajemnego zrozumienia i oczywiście pożądania. Vi Keeland prowadzi nas przez swoją książkę prostym językiem, powoli odkrywając tajemnice głównych bohaterów. Dzięki temu stopniowo lepiej ich poznajemy, przez co łatwo udaje się im zdobyć sympatię.

''Gracz'' to prawdziwa kopalnia emocji. To nie jest zwykły, pusty romans — to coś więcej. Oprócz fizycznego przyciągania autorka serwuje nam momenty pełne wzruszeń, miłości, złości i radości. To książka o poszukiwaniu siebie, o godzeniu się ze stratą i o odnalezieniu prawdziwej miłości w miejscu, w której najmniej się spodziewamy. Ta książka to prawdziwe życie, zamknięte na kartach powieści o seksownym futboliście.



16 stycznia 2017

Monika Jagodzińska - Cykl


Data wydania: 17.03.2016
Wydawnictwo Psychoskok




„Cykl” Moniki Jagodzińskiej to dwanaście różnych historii. Dwanaście miesięcy zebranych w jednej książce. Każda część porusza inny problem, dla którego wsparciem jest siła .... ANIOŁÓW!!! Wraz z nadejściem nowego roku, z wybiciem magicznej godziny dwunastej na Ziemię zstępują rzesze anielskie, by zająć miejsce w szeregach między ludźmi. Są zdeterminowani. Wiedzą, że czeka ich trudny czas, przepełniony z jednej strony radością, z której czerpać będą energię, a z drugiej smutkiem, bólem i cierpieniem. Nieść będą pomoc. Nieść będą ukojenie. Ich ingerencja ujawnia się poprzez innych ludzi. Wlewają bowiem w ich duszę odwagę. Poruszają serca, by zobaczyli to, na co są ślepi. Ratują życia. Przywracają wiarę. Przywracają nadzieję. Dają miłość, zrozumienie, akceptację. Wszystko po to, by po upływie misji móc stać się prawowitym Aniołem Stróżem - opiekunem jednego człowieka. Współpraca tych istot sprawia, że ludzkie istnienie nigdy nie jest pozostawione same sobie. Nie zawsze jednak jest to proste... "Cykl" otwiera drzwi do świata, o którym nie masz pojęcia. Przekrocz je i przekonaj się, czy Aniołom uda sie sprostać postawionym wyzwaniom? A może sami potrzebują niekiedy pomocy? Nie pozwól im długo czekać...


Przyznam, że bardzo ostrożnie i bez entuzjazmu podchodziłam do tej książki. Nie ukrywam, że historie o aniołach stale przewijają się przez moje ręce i nie sądziłam, że coś w tym temacie może mnie zaskoczyć. Zwłaszcza książka polskiej autorki. Bardzo się myliłam i cieszę się z tego. Monika Jagodzińska pokazała mi inną stronę historii o aniołach, wyjątkowo smutną i tajemniczą.

Autorka podzieliła książkę na dwanaście opowiadań, po jednym na każdy miesiąc roku. Historię poznajemy z punktu widzenia anioła, który po dwunastu miesiącach pomocy ludziom będzie mógł zostać aniołem stróżem. Każdy miesiąc, każda historia, niesie ze sobą ogrom smutku i rozpaczy, roztrząsania swoich błędów wciąż na nowo.

Anonimowi ludzie, nieumiejący ruszyć do przodu ze swoim życiem. I nagle pojawia się ten impuls, coś, lub ktoś pomaga im zmienić życie na lepsze. Bardzo bym chciała, by naprawdę był w tym świecie ktoś, kto czuwa nad nami, kto pomaga znaleźć promyk nadziei pośród szarości współczesnego świata. Jesteśmy zbyt zabiegani, zbyt zapatrzeni w ekrany telefonów i komputerów, by zauważyć, że ktoś tuż obok nas, ledwo daje radę ze swoimi problemami. Właśnie dlatego mam nadzieję, że jest ktoś, kto nas pilnuje, kto pomoże, gdy bardzo będziemy tego potrzebować.

Choć wszystkie opowieści są bardzo smutne, równocześnie są piękne i pokazują potęgę prawdziwej miłości. Wiara. Nadzieje. Miłość. Szczęście. To najważniejsze, niematerialne dobra, jakie człowiek może posiadać. I właśnie o tym jest ta książka. Aniołowie z książki Moniki Jagodzińskiej przywracają wiarę w ludzi, nadzieję na lepsze jutro, oraz udowadniają istnienie prawdziwej miłości, z którą przychodzi największe i najprawdziwsze szczęście.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki bardzo dziękuję autorce. 😊

14 stycznia 2017

Monika Fudali - Kumulacja cierpień, Kumulacja gniewu


Data wydania: 18.11.2011
Wydawnictwo Warszawska Firma Wydawnicza



W murach kumuluje się cierpienie... Są jak gąbka ze zbyt duża ilością wody. Gdy osiągają swój limit i nie są w stanie pochłonąć więcej, pękają... dając upust temu, co w sobie zebrały. Czasami nie dzieje się nic...a czasem powstaje zło.


Wierzycie w zło? W jego gromadzenie się w budynkach? Czy emocje, zwłaszcza te złe, mogą mieć wpływ na aurę domu, zmieniając ją na zawsze?
Monika Fudali w swojej książce przedstawia historię, takiego właśnie, przepełnionego emocjami, domu. Po śmierci państwa Becker ich dawny dom został przeznaczony do wyburzenia. Za życia mieszkańców, mury wchłonęły wiele cierpienia, łez i złości, które skumulowały się, tworząc coś, w istnienie czego nie chcę wierzyć. Danny - jeden z mężczyzn pracujących przy wyburzeniu domu, znajduje w nim bardzo dziwny, złoty przedmiot. Zabiera go ze sobą do domu - przypieczętowując tym los swój i swojej rodziny. 
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Gdy otworzyłam paczkę z książką, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to jej rozmiar - zaledwie 32 strony w małym formacie. W takiej niewielkiej ilości stron, autorka zawarła świetną treść. ''Kumulacja cierpień'' to przede wszystkim bohaterowie, o których tak naprawdę wiemy niewiele. W zaledwie kilku słowach autorka stworzyła klimat grozy, który towarzyszy nam od pierwszej do ostatniej strony. Emocje kierujące bohaterami są bardzo czytelne, każdy kolejny krok doskonale przemyślany. Nie sądziłam, że taka niepozorna z wyglądu książka mnie zaskoczy swoją treścią. ''Kumulacja cierpień'' to książka idealna do poobiedniej herbaty czy kawy. Gwarantuje, że przeczytanie jej nie zajmie Wam więcej czasu, i że będziecie pozytywnie zaskoczeni jej treścią.







"Dusze nie zawsze udają się na tamten świat. Niekiedy na ziemi trzyma je coś silniejszego niż grawitacja. To nie pozwala im odejść, nie pozwala zaznać spokoju, niekiedy zamyka w pętli wspomnień, a niekiedy w amoku cierpienia.
Co może zrobić osamotnione dziecko w ciągłej retrospekcji własnej śmierci, własnego bólu? Rodzi się w nim przerażający gniew bezsilności i strachu, który może ranić..."


''Kumulacja gniewu'' to kontynuacja ''Kumulacji cierpień''. Ponownie spotykamy dwóch braci, oboje mają aktywny ''dar''. Tym razem ich moce (czy też przekleństwo) pomagają rodzinie Coltów rozwikłać zagadkę śmierci najmłodszego syna. Podczas porannej pracy Sato spotyka ducha Jima, który nie miał zbyt przyjaznych zamiarów wobec swoich krewnych. 

Monika Fudali po raz kolejny w swojej książce połączyła powieść grozy z elementami fantastycznymi. Pozornie zwykła normalna rodzina, mama, tata i dwóch synów, nic nie wskazywało na tragedię, która wydarzyła się w ich życiu. Mały Jimi został im odebrany zbyt wcześnie i w okrutnych okolicznościach. Najgorsze jest jednak to, kto za tym wszystkim stoi. Prawda okaże się trudna do zrozumienia i niezwykle bolesna dla rodziny Coltów. 

Autorka po raz kolejny udowodniła, że nie liczy się ilość stron a jakość tekstu. ''Kumulacja gniewu'' to świetna treść zamknięta na kilkudziesięciu stronach. Strach i niedowierzanie wypływają z każdym przeczytanym słowem. A zakończenie? Świetne potwierdzenie, że karma to suka i sprawiedliwość dosięgnie każdego. 

12 stycznia 2017

Agnieszka Opolska - Róża



Data wydania: 14.01.2017
Wydawnictwo Opolska



Życie Róży jest uporządkowane i przewidywalne: praca w szkole, mieszkanie na krakowskim strzeżonym osiedlu, ukochany mąż. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko dziecka. Wszystko zmienia się w dniu, w którym odkrywa tajemnicę swojego męża Daniela...
Choroba ukochanego wuja potęguje jej wewnętrzne splątanie. Podejmuje decyzję, której konsekwencje doprowadzają ją do miasta na północy Francji i pewnego domu. Jaką rolę odegra przedziwne miejsce o nazwie Maison i jej tajemniczy szef Christophe?



Książka wciągająca od pierwszych słów. Poznajemy młode małżeństwo, Karolinę i Daniela, którzy wymieniają się pikantnymi wiadomościami. Daniel oczekuje w domu niespodzianki, jednak z całą pewnością nie oczekiwał, tego, co zastał po powrocie do domu. Karolina poznała jego pilnie strzeżoną tajemnicę, zniknęła z jego życia, nie zostawiając po sobie śladu w ich wspólnym mieszkaniu. Telefon wyłączony, konto mailowe usunięte, zrezygnowała z pracy. Daniel nie wie, co ma ze sobą zrobić, jak zareagować na zniknięcie żony, czego ona oczekuje. Ostatecznie podąża za głosem serca, wsiada do pociągu i jedzie do Warszawy. Karolina natomiast postanowiła odnaleźć, to, czego potrzebuje do życia w małym miasteczku na północy Francji. Jej wuj ma znajomego, do którego skierował dziewczynę, by mogła znaleźć schronienie. Autorka nie zdradza jednak od razu przyczyn wyjazdu Karoliny, tego, jak wyglądało ich małżeństwo, jak się poznali i dlaczego się od siebie odsunęli. Czy rozłąka pomoże im odnaleźć się na nowo? Czy czas osobno udowodni im, że jednak im lepiej bez siebie?

Agnieszka Opolska stworzyła świetną, głęboką powieść osadzoną w Polsko-francuskich realiach. Wbrew pozorom nie jest to zwykła, banalna obyczajówka o zemście żony na mężu. Pod problemami Karoliny i Daniela może podpisać się wiele młodych małżeństw, które czują, że coś w ich związku nie jest tak, jak być powinno, ale nic z tym nie robią, czy to z wygody, czy ze strachu przed czymś nowym. Za zachowaniem małżonków kryją się tajemnice, którymi nie chcą podzielić się z partnerem, błędy przeszłości, rodzinne sekrety i ukrywane uczucia, wszystko nawarstwiało się przez lata, by w końcu znaleźć ujście w ucieczce od problemów.

Zdecydowanie najlepszym elementem książki są jej bohaterowie, wszyscy bez wyjątku, zarówno główne postaci, jak i te drugoplanowe. Na każdą z nich autorka miała pomysł, każda z nich jest wyrazista, każdy ma wady i zalety, żaden z bohaterów nie jest wyidealizowany. Agnieszka Opolska przedstawiła ludzi takich, jakimi są na prawdę, z ich wszystkimi dobrymi i złymi cechami, z ich rozterkami, problemami i błędami. Róża jest przykładem kobiety, której dzieciństwo ma wielki, wręcz decydujący wpływ na jej obecne życie. Jest pełna sprzeczności, na zewnątrz twarda i nieprzystępna, wewnątrz wrażliwa i delikatna. Podczas pobytu we Francji poznaje siebie na nowo, ustala własne granice i stara się poukładać układankę, jaką jest jej życie. Kolejną postacią, o której muszę napisać, jest Christophe, który ukrywa prawdziwego siebie pod maską nieprzystępności, dystansu do ludzi i chłodu. Wydaje się, że przy Róży na chwilę opuszcza swój mur obronny i pokazuje, jaki jest naprawdę. Jego chorobą autorka poruszyła bardzo ważny temat, wydaje mi się, że można by było odrobinę ten wątek rozwinąć, bo jednak brakło mi odrobiny więcej emocji i reakcji otoczenia na jego wyznanie. Kolejną osobą, o której muszę wspomnieć, jest Theo, do którego odczuwałam na zmianę sympatie i wielką irytację. Artysta o specyficznym podejściu do życia i sztuki. Chłopak ukrywa przed Różą swoją wstrząsającą przeszłość, nie chcąc dzielić się z nią bolesnymi wspomnieniami. Autorka w taki sposób kierowała losami swoich bohaterów, by czytelnik mógł ich poznać, od każdej strony. Pokazała ich słabość do ulegania pokusom, skłonności do zatajania prawdy i ingerowania w życie innych ludzi. Najważniejszą poruszoną, według mnie, kwestią jest jednak samotność. Najgorszą z możliwych jest samotność pośród ludzi. Relacje międzyludzkie nie są łatwe, wierzę jednak, że na każdego z nas czeka druga połówka duszy, czy to partner i miłość życia, czy też przyjaciel od serca.

''Róża'' to cudowna książka, która wciąga i czaruje czytelnika od pierwszych stron. Agnieszka Opolska stworzyła historię, do której wielu z nas może się utożsamiać. Poruszająca i głęboka opowieść o poszukiwaniu siebie, akceptacji i wielkiej potrzebie miłości. Los bywa przewrotny i nigdy nie wiadomo, która droga zaprowadzi nas do szczęścia. Gorąco polecam!





Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję autorce, Agnieszce Opolskiej.

4 stycznia 2017

Michał J. Chmielewski - Złe || wpisy gościnne


Data wydania: 18.12.2016
Wydawnictwo Genius Creations


„Wystarczy, by dobrzy ludzie nic nie robili, a zło zatriumfuje” – Edmund Burke

Baskin Zachodnie, miasteczko na polskim wybrzeżu, wydaje się zbyt małe, aby pomieści całe zło, jakie się w nim dzieje. Zło czynione przez człowieka człowiekowi, gdyż w tym akurat przypadku niepotrzebna jest pomoc diabłów, demonów czy jakichkolwiek innych istot.
Jeden dzień z życia rodziny Jasińskich. Dwadzieścia cztery godziny koszmaru, jaki rozgrywa się w setkach miast, miasteczek i wsi. Andrzej – ojciec, alkoholik i oprawca swojej rodziny. Iwona – matka, ofiara przemocy domowej. Justyna, Kryspin i Michał – maltretowane i okaleczone psychicznie dzieci, dla których normalność to marzenie. Tomasz, Marcin i Krzysztof – mimowolni uczestnicy dramatu.
Polskie Fargo, bracia Coenowie nie powstydziliby się tej opowieści.

Michał Chmielewski pisze mocno i ciekawie, ma surowy styl i nie bawi się w niepotrzebny manieryzm. Jego historia jest brutalna, tak jak brutalna może być małomiasteczkowa rzeczywistość, pod płaszczykiem prowincjonalnej nudy skrywająca historię śmierdzącej alkoholem przemocy domowej, rodzicielskiego okrucieństwa i złamanego dzieciństwa. Akcja powieści rozgrywa się w ciągu dwudziestu czterech godzin, znacznie mniej czasu potrzeba, żeby książkę przeczytać. Jednak to, co po niej zostaje, pamięta się długo.
Jan Krasnowolski, autor Klatki

Naturalistycznie odmalowana groza małomiasteczkowego życia. „Złe” momentami kojarzy się z książkami Jacka Ketchuma, a to znaczy, że po lekturze czytelnik będzie się czuł tak sponiewierany, jakby wypadł z roller coastera.
Dawid Kain, autor Fobii i Kotku, jestem w ogniu

Historia o niekochaniu. O złych wyborach i ich konsekwencjach. O ludziach wciąż poszukujących odrobiny ciepła, mimo że już dawno zapomnieli czym jest miłość. Chmielewski, opisując poplątane losy bohaterów i odsłaniając ich kolejne tajemnice, umiejętnie dawkuje napięcie. „Złe” czyta się nadzwyczaj dobrze.
Marcin Jamiołkowski, autor Okupu krwi i Kellera





Z pewnością zauważyliście, że na moim blogu króluje literatura kobieca, a ja nie ukrywam faktu, że kryminały, thrillery i powieści grozy są, aktualnie, powieściami po które sięgam bardzo, bardzo rzadko. Lubię natomiast poznawać nowych autorów, takich o których nie słyszało zbyt wiele osób, a książki których, choć świetne, nie doczekały się promocji w mediach społecznościowych czy blogach. Dlatego dziś, pojawia się pierwszy post gościnny. O książce Michała wypowiedziały się osoby, dla których krew i groza są zwiastunami świetnej powieści. Ciekawi, co wielbiciele kryminałów sądzą o książce ''Złe''? 




Przychodzi sobie na grupę jakiś gościu, co pierwszy raz o nim słyszę i reklamuje swoją książkę. Myślę sobie — kolejny pseudo pisarz co stara się nam wcisnąć swoje wypociny. Pewnie mu się to nie sprzedaje i szuka naiwnych, co to kupią. Czytam ten jego opis książki i ... no dobra sprawdzimy, co to jest, najwyżej jak będzie kicha, to się odłoży. Nie On pierwszy i nie ostatni 😛Zaczynam czytać i już po pierwszych stronach jestem zaskoczony. Kurde, dobrze napisane i jakim mocnym językiem. I temat tak znajomy, nawet jeśli nie w 100% z własnych doświadczeń to ze słyszenia lub z ''sąsiedztwa'', bo takich rodzin jak Jasińscy w Polce jest sporo, a i Biedronek nie brakuje. Czytam dalej i co chwilę wyrywa mi się ''ja pierdolę'' i tak do połowy książki. A potem ...... A potem to już brakuje mi słów i określeń, bo jest tak przerażająco, tak strasznie, brutalnie i okropnie, że ja, na którym takie rzeczy nie powinny robić wrażenia, bo już nie jedno w różnych kryminałach i thrillerach czytałem, muszę robić przerwy, żeby ochłonąć, zapalić i dojść psychicznie do siebie. Jak można tak przelać takie rzeczy na papier !!!!!!!!! Po kolejnej fajce podchodzę po raz kolejny, aby kontynuować czytanie i skończyć tę książkę.......... Kurwa, kurwa, kurwa (przepraszam, jak kogoś uraziłem) Michał Chmielewski to co ''zrobiłeś'' na końcu tej książki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 

Ja tego długo nie zapomnę !!!

Jarek Raczyński



Przyznaje bez bicia, że jak tylko pojawiła się ona w księgarni internetowej, rzuciła mi się w oko bo jestem wzrokowcem i zawsze zwracam uwagę na okładkę (tak na marginesie ta jest lepsza od wcześniejszej) 😁 przeczytałam opis, który mnie zaintrygował i już miałam kupić, ale zrezygnowałam.... bo pomyślałam:to pewnie kolejna książka w stylu pisać każdy może, a sporo już takich przerobiłam i szału nie było ;-)

Na dzień dzisiejszy żałuję, że podjęłam taką decyzję i nie przeczytałam tej książki wcześniej. 😁😁😁

Wracając do samej książki 😁 Czyta się oczywiście fantastycznie. Napisana jest językiem bardzo,, potocznym,, 😂😁Oczywiście jak ktoś jest zgorszony, słysząc słowa: kutas, dupczyć, cipa, chuj i cała reszta to raczej powinien sobie tę książkę odpuścić. 😁

Same wydarzenia w niej opisane są bardzo realne i aż ciężko uwierzyć, że to fikcja, a nie nasza (niestety) brutalna rzeczywistość. 😏😏😏

Wszytko z czym się stykami czytając, równie dobrze może dziać się nawet w tej chwili w sąsiednim miasteczku a nawet za ścianą 😏😏
A teraz czepiam się. 😁😁😁
Nie wiem dlaczego ale końcówka zalatywała mi filmem ''Dom zły'' 😁😁😂😂, który notabene bardzo lubię 😂😁kto oglądał wie że jest trochę schizowy 😂😁
Jakbym to ja pisała te książkę to końcówka z Kryspinem byłaby inna 😁żeby nie spamować napisze tylko, że tata, by go dogonił. 😂😂😁 Ale oczywiście to nie moja książka więc mogę sobie tylko pomarudzić. 😁😁
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić ''Złe'' Michała J. Chmielewskiego 😁 Fani książek o latających flakach, rzece krwi, brutalności, przemocy, ale także biedzie, ludzkiej krzywdzie i niesprawności będą zadowoleni. 😁😁😁

Dorota Dziurdzik-Nowak






Ponieważ bardzo spodobał mi się post autora Na grupie, od razu (czyt. Kiedy wszystkie dzieci poszły spać) sue wzięłam za czytanie.

Polecam!! Ja ostatnio nie mam czasu na czytanie, ale tę książkę przeczytałam na dwa razy. Momentami ciężka, jeśli się pomyśli, że gdzieś tam rzeczywiście dzieci mogą/mogłyby przezywać cos takiego. Ale generalnie fabula fajna, akcja, się dzieje. Czyta się szybko a mnie ciężko było się oderwać. Bardzo spodobał mi się myk z powtarzaniem na początku rozdziału niektórych zdań z końca poprzedniego, Bo akcja się rozgrywała z perspektywy innej osoby. 

Na pewno sięgnę po kolejna książkę Michała Chmielewskiego, sprawdzę czy chociaż tak samo dobra albo i lepsza.  
Iza Przado



Książka "Złe" Michała J. Chmielewskiego zapada w pamięć, wciska w fotel. Napisana prostym językiem, bez zbędnych opisów, czyta się ją jednym tchem. Przedstawia jak alkohol, przemoc, milczenie może trawić rodzinę od środka i że wszystko ma swoje konsekwencje. Polecam, długo nie zapomnę.
Sylwia Andrzejewska





Nie sięgam po tego typu książki, działają na mnie cholernie przygnębiająco, depresyjnie wręcz. Gdyby nie prośba autora, z własnej woli bym tego nie przeczytała. Ale przeczytałam i utwierdziłam się w swoim przekonaniu - nie chcę czytać o takich rzeczach, nie chcę być rozwalona psychicznie przez resztę dnia, nie chcę o tym myśleć. Ja wiem, że to samo życie, ja wiem, że takie rzeczy (niestety) są częścią naszej rzeczywistości. 
Jeden dzień z życia rodziny Jasińskich. Dwadzieścia cztery godziny koszmaru, jaki rozgrywa się w setkach miast, miasteczek i wsi. Patologia, alkoholizm, przemoc. Dzień zaczyna się jak każdy inny w tej rodzinie. Niestety, nie kończy się tak, jak każdy inny. 
Przerażająca lektura, napisana prostym, kolokwialnym językiem, bez niepotrzebnych upiększeń, brutalna. 
Bardzo dobra ale ja nie chcę więcej. 


Nina Halina Grice



"Złe" jest po prostu złe.
Brzmi jak science-fiction - niestety nim nie jest. Takie rzeczy się "zdarzają" - niestety.
Ta książka jest tak prawdziwa i tak przerażająca, że trudno to słowami opisać
Ale to o czym pisze Michał dzieje się naprawdę , codziennie, w wielu domach.
On to wszystko co codziennie dzieje się kazdego dnia w niejednej rodzinie, byc może rozciągnięte w czasie wsadził wszystko do jednego wora, "obdarzył" tym jedną rodzinę
I skumulował - jak jebaną wygraną w totolotka.
Płakałam i mdliło mnie jak czytałam - właśnie dlatego, że takie "rzeczy się zdarzają" niestety.
Ja pierdolę...

Marta Sierakowska


Kto po przeczytaniu tych opinii ma jeszcze jakieś wątpliwości, to wydawnictwo przygotowało darmowy fragment do pobrania, znajdziecie go tutaj.


Wszystkich, którzy lekturę książki mają już za sobą, zachęcam do dodawania opinii na stronie lubimyczytac.


Dla wyjaśnienia - wspomniana wyżej grupa, to facebookowa grupa Twoje książki na Wyspach, łącząca fanów literatury mieszkających w UK 😊

2 stycznia 2017

Zapowiedzi - czyli co czytamy w styczniu 2017


Dziś zapraszam do zapoznania się z interesującymi mnie zapowiedziami książek, które swoją premierę mają w styczniu :)




5.01.2017




Amy Harmon - Making faces



W małym, cichym miasteczku mieszkała grupa przyjaciół. Wśród nich Ambrose Young — błyskotliwy i śmiały, młody zapaśnik ze sporymi szansami na sportową karierę. Nic dziwnego, że nie zwrócił uwagi na Fern Taylor. Zawsze miła i pogodna, nie rzucała się w oczy. Nie zauważył, że obdarzyła go uczuciem szczerym i silnym — to dla niego za mało.

Ich wspólna historia mogłaby nigdy nie powstać, gdyby pewnego dnia nie wybuchła wojna. Ambrose wraz z czterema przyjaciółmi z miasteczka wyruszył do Iraku. Wrócił sam, ciężko ranny. Stracił nadzieję, ale nie Fern. Jej uczucie do niego wciąż trwało, choć już wkrótce okazało się, że miłość do mężczyzny ze złamaną duszą nie jest prosta.
To historia małego miasteczka, piątki przyjaciół i opowieść o wojnie, z której wrócił tylko jeden. To piękna bajka o miłości jak z kart romansów, o zwykłej dziewczynie, która pokochała zranionego wojownika. Tej historii nie można było piękniej napisać.
Czy masz odwagę spojrzeć w utraconą twarz?


6.01.2017


Vi Keeland - Gracz
Wydawnictwo Kobiece


PEŁNA PRZEKORY KUSZĄCA GRA, W KTÓREJ WSZYSTKIE CHWYTY SĄ DOZWOLONE

Niektórzy faceci są po prostu bezczelni. Aroganccy, zawadiaccy i pewni siebie w ten niezwykle irytujący sposób, który kojarzy każda kobieta. Ale przy tym… jakże seksowni. Taki jest Brody Easton. Typowy gracz – przystojny, szalenie męski, a tupet to pewnie jego drugie imię. Z przyjemnością i premedytacją bierze udział w swoistej grze, w której stawką jest dziki seks. Krótkoterminowy cel? Panienka do łóżka.

Delilah, początkująca dziennikarka sportowa po raz pierwszy spotyka Brody’ego w męskiej szatni. Zawodnik jeszcze przed rozpoczęciem wywiadu zdecydował się odsłonić wszystkie karty… I to dosłownie. Nieprzewidywalny i bezpruderyjny, zrzucił przed nią ręcznik przepasający jego biodra. Przed obiektywem. Trudno stwierdzić czy liczył na flirt, czy po prostu chciał zaliczyć. Ale jedno wiadomo – Brody się nie patyczkuje. Znajomość rozpoczęta w taki sposób może potoczyć się różnie…

Fani gorącego romansu sportowego będą zachwyceni. Strony „Gracza” iskrzą od chemii między głównymi bohaterami. Delilah nie jest bardzo zasadniczą osobą, ale jednej reguły twardo się trzyma – nie umawia się z graczami. Jest pewien problem – Brody ma wobec niej inne plany… Męska, kierowana instynktem zdobyczy duma nie pozwoli mu po prostu odpuścić.
Kto odniesie zwycięstwo w tej piorunującej rozgrywce? Wprawiony gracz czy opierająca się jego urokowi dziennikarka? 
KSIĄŻKA, KTÓRA PACHNIE MĘSKIM CIAŁEM, KOBIECĄ NIEUSTĘPLIWOŚCIĄ, DROCZENIEM SIĘ I GORĄCĄ NAMIĘTNOŚCIĄ.



11.01.2017

Danielle L. Jensen - Waleczna czarownica

Czasami trzeba stać się kimś nadzwyczajnym…
Cécile i Tristan dokonali już niemożliwego, ale przed nimi jeszcze największe wyzwanie – pokonanie zła, które sami uwolnili. Szukając sposobu na ocalenie mieszkańców Wyspy i wyzwolenie trolli spod władzy tyrana, Cécile i Tristan muszą też walczyć z tymi, którzy pragną ich śmierci. Aby zwyciężyć, będą musieli postawić wszystko na jedną kartę. Ale to może nie wystarczyć. Oboje zaciągnęli długi, a koszt ich spłaty może się okazać wyższy, niż kiedykolwiek sobie wyobrażali.
W zapierającym dech w piersiach ostatnim tomie Trylogii Klątwy gra toczy się o najwyższą stawkę.


Remigiusz Mróz - Wotum nieufności

Marszałek sejmu, Daria Seyda, budzi się w pokoju hotelowym, nie pamiętając, jak się w nim znalazła ani co się z nią działo przez ostatnich dziesięć godzin. Jest przekonana, że stała się ofiarą manipulacji, ale nie wie, kto ani dlaczego może za nią stać.
Tymczasem Patryk Hauer, wschodząca gwiazda prawicy, podczas prac komisji śledczej odkrywa polityczny spisek sięgający najistotniejszych osób w kręgach władzy.
Seyda i Hauer znajdują się po przeciwnych stronach sceny politycznej. Dzieli ich wszystko, ale połączy jedna sprawa…




Tarryn Fisher - Margo


W Bone jest dom.

W domu mieszka dziewczyna.

W dziewczynie mieszka ciemność…



Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa „pożeraczem”. Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje niczym służącą.
Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judah – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból”. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.
Najbardziej brutalna prawda to ta o nas samych.


Emma Chase - Ułaskawienie

Gdy Brent Mason patrzy na Kennedy Randolph, nie widzi zawstydzonej, słodkiej sąsiadki, z którą się wychowywał. Widzi pewną siebie, cudowną kobietę... która obcasem szpilki od Christiana Louboutina pragnie zmiażdżyć konkretne części jego ciała.  Brent nie pozwolił, by utrata nogi w wypadku samochodowym przed wielu laty miała wpływ na prowadzone przez niego satysfakcjonujące życie. Wysoko stawia sobie poprzeczkę, po czym pokonuje wszystkie przeszkody na drodze do celu.  A teraz jego celem jest Kennedy.
Z kolei kiedy ona patrzy na Brenta, widzi tylko zapatrzonego w siebie gogusia, który upokorzył ją w szkole średniej tylko po to, by wkraść się w łaski grupy popularnych dzieciaków, tych samych, które zamieniły jej licealne lata w piekło. Kennedy nie jest już społecznym wyrzutkiem – jest prokuratorem w stolicy, ma na koncie pasmo sukcesów. Brent jest adwokatem obrony w jej nowym procesie, więc dawna koleżanka postanawia skorzystać z okazji i odpłacić mu się pięknym za nadobne.
Jednak sprawy nie do końca układają się po ich myśli. Każda ostra wymiana zdań zmusza panią prawnik do zastanowienia się, czy Brent jest równie żywiołowy w sypialni, co na sali sądowej. Natomiast każdy jej argument i sprzeciw sprawiają, że młody obrońca pragnie Kennedy coraz bardziej. 
W końcu nawet prawnicy mogą się zakochać… Werdykt serca swoją drogą, ale czy sąd udzieli im ułaskawienia?




C.J. Daugherty, Carina Rozenfeld - Tajemne miasto

Kontynuacja powieści "Tajemny ogień".
Taylor i Sacha ukrywają się w oksfordzkim Kolegium Świętego Wilfreda. Tu, pod opieką alchemików, są bezpieczni – przynajmniej na razie. Taylor trenuje, by móc stawić czoła siłom mroku, a Sacha w starych księgach szuka wskazówek na temat swojego losu.
Czas płynie nieubłaganie. Ciemne moce przybierają na sile i zaczynają zagrażać całemu światu. Za siedem dni chłopak skończy osiemnaście lat, a wtedy pradawna klątwa, która do tej pory go chroniła, ma sprawić, że Sacha zginie. Jest tylko jeden sposób, aby to powstrzymać. Bohaterowie muszą dotrzeć do miejsca, gdzie ród L’hiverów został przeklęty, i zmierzyć się z demonami.
Taylor i Sacha wyruszają w niebezpieczną podróż. Stawką jest życie tych, których najbardziej kochają.
Pradawna moc i śmiertelna klątwa, szaleńczy wyścig z czasem i walka z przeznaczeniem. Akcja "Tajemnego miasta" pędzi jak rollercoaster!


Kasie West - P.S. I like you

Co robisz, gdy podczas lekcji chemii w głowie wirują ci zamiast pierwiastków fragmenty ulubionych piosenek?
Lily po prostu zapisała wers z ukochanego utworu na ławce. Niczego nie oczekiwała, a jednak następnego dnia zobaczyła, że ktoś dopisał kolejne zdanie. Ktoś, kto najwyraźniej zna tekst tej piosenki. Jak to możliwe, że w tej nudnej szkole ktoś także kocha alternatywne zespoły?
Wkrótce ławkowa korespondencja między Lily a tajemniczym miłośnikiem muzyki nabiera tempa. Rozmawiają nie tylko o muzyce, ale i o swoich problemach i stają się sobie coraz bliżsi. Kim jest ta tajemnicza bratnia dusza?



Magdalena Majcher - Stan nie!błogosławiony


Ciepła opowieść o niespodziewanym macierzyństwie i trudnych życiowych wyborach.

Pola jest szczęśliwa – właśnie skończyła 28 lat, realizuje się zawodowo, ma kochającego męża. Poukładane życie do góry nogami wywracają dwie kreski… na teście ciążowym. A przecież nie tak to sobie wyobrażała! W dodatku, lekarze podejrzewają, że dziecko może mieć wadę genetyczną.

Musi dokonać najbardziej dramatycznego wyboru w życiu kobiety. Wyboru, którego musi dokonać samodzielnie. Czy uda jej się pokochać rosnące w niej życie?


"Dante mawiał, że z raju zostały nam gwiazdy, niebo i oczy dziecka. Zanim oczy swojej Iskierki ujrzy Pola, stanie przed najtrudniejszą decyzją w swoim życiu. Magdalena Majcher napisała powieść o miłości, która jest w stanie pokonać wszystko. Bo przecież matki nigdy się nie poddają."
Natasza Socha


Abbi Glines - Nie pozwól mi odejść



Płatny zabójca i niewinna dziewczyna… Czy mają szansę na miłość? Przez ostatnie dziesięć lat życia River Captain Kipling pracował dla tajemniczego szefa mafii. Ma jednak dość! Postanawia otworzyć niewielki bar. Przeszkodą w spełnianiu marzeń są nawracające koszmary z dzieciństwa. Dlaczego na widok Rose znowu śni o swojej pierwszej miłości, Addy? Śmierć zabrała ją przecież na zawsze… Najlepszym przyjacielem Rose z dzieciństwa był River. Tęskniła za nim przez ostatnich dziewięć lat, ale pełnego ciepła, dobrego chłopca, gotowego obronić ją przed całym złem świata już nie ma. Jego miejsce zajął nieczuły Captain. Rose ma wątpliwości, czy w jej życiu, ale przede wszystkim w życiu jej córki, jest miejsce dla takiego człowieka…. Co kryje przeszłość Rose i Captaina? Czy czeka ich wspólna przyszłość?






Agata Przybyłek - Kobiety wzdychają częściej 


Jeżeli myślicie, że bycie mężatką jest proste, to jesteście w błędzie!

Zastanawiałyście się kiedyś, jak to jest mieszkać pod jednym dachem z mężem, obłędnie przystojnym wuefistą i byłym narzeczonym?

Zuzanna właśnie znalazła się w takiej sytuacji. Gdyby tego było mało, do Jaszczurek przyjeżdża ekipa telewizyjna, by nakręcić film o wypadku, który zdarzył się tuż pod jej domem! Zuzanna niespodziewanie zostaje gwiazdą filmową i nie jest tym zachwycona…

Kobiety wzdychają częściej to zwariowana i barwna opowieść o tym, że bycie kurą domową niekoniecznie polega na gotowaniu obiadów, sprzątaniu i robieniu prania.


Sarah J. Maas - Dwór mgieł i furii
(11.01 - Empik 1.02. - wszędzie)



Między światłem a ciemnością

Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż

Po tym, jak Feyra ocaliła Prythian, mogłoby się wydawać, że baśń dobiega końca. Dziewczyna, bezpieczna i otoczona luksusem, przygotowuje się do poślubienia ukochanego Tamlina. Przed nią długie i szczęśliwe życie. Sęk w tym, że Feyra nigdy nie chciała być księżniczką z bajki. Zresztą zupełnie nie nadaje się do tej roli. W snach wciąż powracają do niej wymyślne tortury Amaranthy i zbrodnia, którą popełniła, by się od nich uwolnić. Pragnący zapewnić jej bezpieczeńtwo Tamlin próbuje zamknąć Feyrę w złotej klatce. W jej nowym nieśmiertelnym ciele drzemią moce, których dziewczyna nie umie opanować. W dodatku o spłatę swojego długu upomina się największy wróg Tamlina - Rhysand, Książę Dworu Nocy. Zwabioną podstępem Feyrę raz w miesiącu okrywa mrok jego niebezpiecznego królestwa. To pewne, że władca ciemności będzie chciał wykorzystać ją do swoich celów. Chyba że... to nie Rhysand jest tym, kogo Feyra powinna się obawiać. Na Dworze Wiosny również bowiem nie jest bezpiecznie, a sam Tamlin ma przed ukochaną coraz więcej tajemnic. Czy rzeczywiście tylko po to, by ją chronić?

Gdy nad Prythian i krainę ludzi nadciąga widmo wojny tak groźnej jak żadna dotąd, Feyra musi zdecydować, komu może ufać. Stawką jest życie jej rodziny i losy całego świata. A w magicznym świecie fae przyjaciele potrafią być bardziej niebezpieczni niż wrogowie.
Nowa, jeszcze mroczniejsza i bardziej zmysłowa odsłona bestsellerowej serii Dwór cierni i róż! Nie zaśniesz, nim nie odkryjesz wszystkich sekretów!


12.01.2017


Samantha Young - To, co najważniejsze

Witamy w Hartwell, spokojnym, nadmorskim miasteczku, gdzie dzięki tajemnicy sprzed wielu lat pewna kobieta zrozumie, co znaczy prawdziwa miłość... 
Doktor Jessica Huntington całym sercem angażuje się w problemy swoich podopiecznych z więzienia dla kobiet, ale w życiu prywatnym starannie unika związków uczuciowych. Nauczyły ją tego bolesne doświadczenia. W więziennej bibliotece odkrywa plik starych listów miłosnych i jedzie do malowniczego Hartwell, żeby dostarczyć je adresatowi. Nadmorskie miasteczko rzuca na Jessicę swój czar, ale jeszcze większe wrażenie robi na niej przystojny właściciel miejscowego baru. 
Od czasu rozwodu z niewierną żoną, Cooper Lawson skupia się na tym, co najważniejsze: na rodzinie i prowadzeniu baru przy nadbrzeżnej promenadzie, który od lat znajduje się w posiadaniu Lawsonów. Jednak kiedy Jessica przekracza progi jego knajpki, gotów jest znów otworzyć swoje serce. Chociaż wzajemne przyciąganie staje się coraz silniejsze, Jessica z uporem broni się przed bliskim związkiem. 
Aby przekonać ją, że jest w życiu coś, o co warto walczyć, Cooper będzie musiał ofiarować jej więcej niż tylko namiętność.


13.01.2017


Maja Lidia- Kossakowska - Bramy światłości


Odkąd Pan odszedł serce świata przestało bić... 
Odkąd skończył się Zbieracz Burz minęły całe wieki...
Maja Lidia Kossakowska wraca z ukochaną bandą uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów!








                        17.01.2017






Veronica Roth - Naznaczeni śmiercią
Wydawnictwo Jaguar

Nowa powieść autorki kultowej serii „Niezgodna”. Jednoczesna premiera w 33 krajach! 

Na jednej z planet w odległej galaktyce żyją dwa nienawidzące się wzajemnie i walczące o władzę ludy. Losy Cyry i Akosa splatają się brutalnie. Początkowa wrogość przeradza się we wzajemne ukojenie. Kiełkujące uczucie wymaga zaprzeczenia dawnym relacjom, obsesjom, wyobrażeniom. Naznaczeni śmiercią, naznaczeni stratą. Wyzwoleni przez miłość.






18.01.2017




Jennifer L. Armentrout - Ostatnie tchnienie

Niekiedy miłość trwa aż do ostatniego tchnienia.
Każda decyzja niesie ze sobą konsekwencje, a siedemnastoletnia Layla musi stawić czoła najtrudniejszym wyborom. Co wybierze, światło czy mrok? Z jednej strony grzeszny, seksowny, demoniczny książę Roth, z drugiej Zayne – wspaniały, troskliwy strażnik, z którym jednak nigdy nie wyobrażała sobie związku. Najtrudniejsza decyzja dotyczy jednak tego, której połowie swojej natury powinna zaufać. Dziewczyna ma też nowy problem. Najniebezpieczniejszy z demonów, Lilin, został uwolniony, by siać spustoszenie wokół niej, włączając w to jej przyjaciół. Aby uchronić Sama przed losem dużo gorszym niż śmierć, Layla musi paktować z wrogiem, jednocześnie chroniąc miasto – i swoją rasę – przed zniszczeniem. Rozdarta między dwoma światami i dwoma różnymi chłopakami, niczego nie jest pewna, a już najmniej tego, czy przeżyje, zwłaszcza kiedy dają o sobie znać stare kłopoty. Czasami jednak, gdy tajemnica goni tajemnicę, a prawda wydaje się niemożliwa do odkrycia, trzeba posłuchać głosu serca, wybrać stronę i walczyć do utraty tchu…



25.01.2017


Brittainy C. Cherry - Ogień, który ich spala

Był sobie kiedyś chłopiec, którego pokochałam. 
Logan Francis Silverstone był moim zupełnym przeciwieństwem. Kiedy tańczyłam jak urzeczona, on podpierał ścianę. Przeważnie milczał, podczas gdy mnie trudno było uciszyć. Uśmiech przychodził mu z wysiłkiem, natomiast ja unikałam smutku.
Pewnej nocy dostrzegłam ciemność, która czaiła się głęboko w nim. 
Każdemu z nas czegoś brakowało, jednak razem mieliśmy wszystko. Z obojgiem było coś nie tak, ale obok siebie zawsze czuliśmy, że wszystko jest jak należy. Byliśmy jak spadające gwiazdy przecinające nocne niebo w poszukiwaniu życzenia, modlące się o lepsze jutro.
Aż do dnia, w którym go straciłam. Jedną pochopną decyzją zaprzepaścił nasz związek.
Był sobie chłopiec, którego pokochałam. 
I przez kilka krótkich chwil - trwających tyle co oddech, co szept - pomyślałam, że może i on mnie kocha.




To styczniowe nowości, które chcę przeczytać. Pojawiły się tutaj pozycje, które was interesują? 😉