14 czerwca 2017

Victoria Aveyard - Szklany Miecz

Data wydania: 17.02.2016
Wydawnictwo Moondrive (Otwarte)


Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.
Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?





Kontynuacja bestsellerowej ''Czerwonej królowej''. Victoria Aveyard postawiła sobie niełatwe zadanie, pierwsza część serii była całkiem niezła, a jej zakończenie było wręcz rewelacyjne.

''Szklany miecz'' rozpoczyna się zaraz po ucieczce Mare i Cala przed Mavenem i królową. Dzięki akcji Farley, Killorna i Shade zmierzają do bezpiecznego miejsca, gdzie będą mogli podjąć decyzje o dalszych działaniach. Są inni tacy jak Mare — Czerwoni ze zdolnościami Srebrnych. To właśnie oni są nadzieją dla Czerwonych, z ich pomocą walka ze Srebrnymi odrobinę się wyrówna. Mare i jej towarzysze muszą dotrzeć do Nowych przed Mavenem. Brutalna gra z czasem już się rozpoczęła...

Jestem pod wrażeniem języka, jakim posługuje się autorka, wypada to zdecydowanie lepiej niż w pierwszej części. Miejsca opisane przez Victorię Aveyard dosłownie pojawiały mi się przed oczami, w tak plastyczny i drobiazgowy sposób opisała wykreowany przez siebie świat. Dialogi również nabrały życia, jest w nich więcej emocji i pasji niż w poprzedniej części. Wiecie co mnie bardzo dziwi? Autorka bardzo dobrze rozwinęła swoich bohaterów, wszyscy przeszli wielką przemianę, ich losy śledziłam z napięciem a mimo to, a może właśnie dlatego, dwójka głównych bohaterów straciła w moich oczach i nie darzę ich taką sympatią jak w poprzedniej części. Przemiana Mare jest dla mnie szokiem, zastanawiam się, czy autorka odrobinę nie przesadziła. Z biednej dziewczyny, wierzącej w każde słowo Mavena zmieniła się w bezduszną wojowniczkę, zapomniała o dobroci i bezinteresowności. Zachowuje się tak, jakby uczucia innych nie miały dla niej najmniejszego znaczenia. Bez końca rozpamiętuje to, co wydarzyło się pomiędzy nią a Mavenem, rozpacza za chłopcem, za jakiego go uważała. Cal nie potrafi odnaleźć się w wydarzeniach, które stały się jego rzeczywistością. Miota się pomiędzy chęcią pomocy Mare a poczuciu odpowiedzialności za Srebrnych. Czy da się zjeść ciastko i mieć ciastko? Jak myślicie jakiego wyboru dokona Cal?

''Szklany miecz'' udowadnia, że Victoria Aveyard się rozwija, doskonali swój warsztat i myślę, że jeszcze nie raz nas zaskoczy. W drugiej części Czerwonej królowej akcja nabiera tempa, postaci zyskały wyrazistość, opisy i dialogi są dużo lepsze niż w pierwszej części. Pomimo mniejszej sympatii do bohaterów śledziłam ich losy z zapartym tchem. ''Szklany miecz'' to książka, od której nie można się oderwać i stanowi obietnicę niezwykłych wydarzeń, które będą mieć miejsce w kolejnych tomach. Nawet jeśli ''Czerwona królowa'' nie do końca wam się spodobała, to mam nadzieję, że sięgniecie po ''Szklany miecz'', który jest dużo lepszy od pierwszego tomu serii. Nie mogę zrobić nic innego, jak tylko polecić wam tę książkę.



Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

1 komentarz:

  1. Podobnie jak Ty jestem zdania, że druga część była lepsza, chociaż Mare często mnie irytowała. Zakończenie po raz kolejny mnie zaskoczyło i już nie mogę się doczekać aż dorwę trzeci tom ;d

    OdpowiedzUsuń