25 sierpnia 2017

Anna Harłukowicz-Niemczynow - W maratonie życia || Patronat medialny & recenzja

Data wydania: 28.08.2017
Wydawnictwo Videograf

Matylda wie, czym jest nieodwzajemniona miłość, wie też, czym jest romans, który zdawał się miłością, wie, czym jest utrata dziecka i wiążący się z nią wszechogarniający ból. Pomimo doświadczeń, którymi obdarował ją los, potrafi wstać, otrzepać kolana i biec naprzód, ciągle wierząc, że najlepsze dopiero przed nią. To nie jest kolejna książka o bieganiu. To powieść o tym, że życie jest „królewskim dystansem”, w trakcie którego wszystko może się zdarzyć. Każdy z nas jest w stanie dotrzeć do upragnionej mety, po przekroczeniu której wszystko może być tylko dobre.



Ta książka jest do bólu prawdziwa, niesie ze sobą ogromny ładunek emocji.


Matylda to kobieta, która przeszła w życiu bardzo dużo. Młode zamążpójście, samotne macierzyństwo, wyniszczający ją romans oraz utratę dziecka. Możecie powiedzieć, że wiele z tego doświadczyła na własne życzenie i być może macie rację, jednak jeśli nie przeżyliście tego samego, to nie oceniajcie pochopnie. Już teraz wam zdradzę, że Matylda się pozbierała, zebrała się w sobie i zaczęła walczyć o swoje życie, szczęśliwe życie. Mając u boku ludzi, których kocha i którzy kochają ją, postanowiła raz na zawsze zerwać z bolesną przeszłością. Maraton był pożegnaniem z tym, co było, biegnąc, w myślach przepraszała wszystkich, których skrzywdziła, moment przekroczenia mety miał dać jej odkupienie win. W trakcie biegu Matylda rozliczała się z przeszłością, jednocześnie przezywając swoje życie jeszcze raz, uczciwie opowiadając wszystkie swoje wzloty i upadki. W trakcie tej retrospekcji niczego nie upiększała, opowiadała całą brudną prawdę, by wreszcie zamknąć pewien rozdział w swoim życiu. Każdy kolejny kilometr oznaczał pożegnanie z pewnym bolesnym momentem w jej życiu. Cała książka skupiona jest na Matyldzie, jej uczuciach i przeżyciach, oczywiście pojawiają się w niej inne postaci, jednak całą historię poznajemy z jej perspektywy.

W maratonie życia to książka, którą naprawdę warto przeczytać. Anna Harłukowicz-Niemczynow w prosty, bolesny sposób opowiedziała o życiu Matyldy. Ta młoda kobieta doświadczyła bardzo wiele, autorka rzeczowo opisała jej zagubienie, poszukiwanie miłości, akceptacji i przynależności — rzeczy, których nie doświadczyła w rodzinnym domu. Osobą, która zawsze szczerze dbała o uczucia Matyldy była jej babcia i obie kobiety zdawały sobie z tego sprawę. Styl autorki bardzo mi się spodobał, sposób, w jaki przedstawiała historię Matyldy był przemyślany. Każde kolejne zdanie niosło ze sobą ogromny ładunek emocji, który wyraźnie mogłam odczuć podczas czytania. Nie będę oceniać kreacji bohaterów, bo tutaj mamy głównie do czynienia z Matyldą, a ona podczas biegu rozlicza się z błędami przeszłości. Przyznaję, że sposób narracji i ta retrospekcja podczas biegu trochę mnie zaskoczyły. Na początku obawiałam się, jak autorka poradzi sobie z przeskokami w czasie, jednak zupełnie niepotrzebnie — wszystko jest uporządkowane w sposób bardzo przejrzysty. Książkę czyta się szybko i choć sam temat nie należy do przyjemnych, to miło spędziłam z nią czas.

W maratonie życia to książka, którą warto podarować kobietą ważnym w naszym życiu. To opowieść o wzlotach i upadkach, o błędach, które należy wybaczać, o miłości, na którą zasługuje każdy z nas. Książka ta jest pełna mądrych życiowych porad, złotych myśli, które warto zapamiętać. Anna Harłukowicz-Niemczynow napisała piękną, trudną książkę, którą gorąco wam polecam.

Pamiętaj, że jesteś piękna. Tak, Ty! Nie pozwól, by ktoś Ci wmówił, że jest inaczej! Uwierz w siebie, spełniaj marzenia, zostaw przeszłość za sobą. Wszystko zacznij od miłości i szacunku do samej siebie, reszta przyjdzie sama. Ta książka jest pięknym prezentem od autorki dla nas, kobiet.



Książkę już dziś możecie zamówić na stronie  Empiku oraz Tania Książka. 


Książkę W maratonie życia objęłam patronatem medialnym, za tę możliwość dziękuję Wydawnictwu Videograf oraz autorce — Annie Harłukowicz - Niemczynow. 

6 komentarzy:

  1. Przygnębiająca historia. Czytając takie książki często myślę o tym, jak wiele kobiet miało traumatyczną przeszłość, a mimo to ma siłę, by walczyć o lepsze jutro. Bardzo je podziwiam.
    Pozdrawiam i gratuluję patronatu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia z jednej strony przygnębiająca a z drugiej dająca nadzieję i wiarę w to, że kobiety są silniejsze niż myślą :)

      Dziękuję! :)

      Usuń
  2. Takie książki czytam z przyjemnością i zainteresowaniem :)
    Pozdrawiam :)
    Jednocześnie chciałam poinformować o zmianie adresu mojego bloga. Od dziś mój blog dostępny jest pod adresem:
    czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia warta uwagi,zwłaszcza dlatego,że kult Chodakowskiej i innej Lewandowskiej może niektórym podciąć skrzydla,a jak sama napisałaś każda z nas jest piękna na swój sposób. A jeśli polubisz siebie zyskasz wiare we własne siły mimo upadków i wzlotów. Chętnie przeczytam 'W maratonie życia'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia warta uwagi,zwłaszcza dlatego,że kult Chodakowskiej i innej Lewandowskiej może niektórym podciąć skrzydla,a jak sama napisałaś każda z nas jest piękna na swój sposób. A jeśli polubisz siebie zyskasz wiare we własne siły mimo upadków i wzlotów. Chętnie przeczytam 'W maratonie życia'.

    OdpowiedzUsuń